Alternatywne metody na wiązadła.

Oglądasz wersję archiwalną wątku "Alternatywne metody na wiązadła." z forum links.budo.net.pl/

Taxx - 3 Październik 2003, 22:49

CZy komuś obiło sie o uszy coś na temat innych metod leczenia zerwanych wiązadeł w kolanie? Słyszałem że gdzieś niedaleko warszawy jest jakiś specjalista , który leczy takie schorzenia za pomocą jakichś prądów(niewiele wiem na ten temat).

Desmo - 4 Październik 2003, 00:35

a co masz zerwane wiazadla w kolanie?

Taxx - 4 Październik 2003, 13:04

no mam ale nie o to chodzi. BEde miał pewnie operacje w następne wakacje ( w re sie nie udało). Spotkałem kolego, który twwierdzi ze gdzieś koło warszawy jest specjalista - jdyny w polsce, który potrafi coś takiego leczyć alternatywnymi metodami. Ja sceptycznie (conajmniej ;P ) podchodze do takich "specjalistów" dlatego pytam czy ktoś o czymś takimś słyszał.

jeszcze_nieumarly - 4 Październik 2003, 15:57

moze chodzi o prady selektywne... ale tym leczy sie raczej zwyrodnienia itp...

wyglada na to, ze czeka cie artroskopia...

mkimura - 4 Październik 2003, 19:15

CZy komuś obiło sie o uszy coś na temat innych metod leczenia zerwanych wiązadeł w kolanie? Słyszałem że gdzieś niedaleko warszawy jest jakiś specjalista , który leczy takie schorzenia za pomocą jakichś prądów(niewiele wiem na ten temat).
Jeżeli więzadło zostało zerwane, to opowiadanie o alternatywnej metodzie leczenia jest brednią. Jedyną metodą jest zszycie ( bezpośrednio po urazie ) lub rekonstrukcja. Metod rekonstrukcji jest kilka. W Warszawie są dwie kliniki, Enelmed i Carolina Medical Center które uchodzą za numery 1 i 2 w Polsce w kwestiach ortopedii. Na zdrowy rozum, jeżeli coś jest zerwane, czyli tego czegoś nie ma, to niby co ten alternatywny leczy?

Taxx - 4 Październik 2003, 20:30

np. naderwane wiązadła (nawet w zaawansowanym naderwaniu) "przykleja sie do kości stosując laser. Problem w tym ze gdy wiązadło jest całkowicie zerwane można "przykleić" wiązadło w niewłaściwe miejsce, a wtedy nie spełnia ono swej roli.

Taxx - 5 Październik 2003, 13:22

ostatnie informacje - owy cudotwórca mieści sie w Lgionowie pod warszawą. Czy ktoś coś na ten temat słyszał?

mkimura - 5 Październik 2003, 13:29

Taxx, rusz głową. Weź atlas anatomiczny, zobacz co to są więzadła, wtedy zdasz sobie sprawę z tego, że zerwanego więzadła nie da się bezinwazyjnie "przykleić". Z naderwaniem to inna sprawa, ale jeżeli jest zerwane to koniec, dupa zbita i trzeba ciąć. Jeżeli od zerwania minęło kilkadziesiąt godzin, to trzeba rekonstruować za pomocą przeszczepów. A ktoś kto mówi inaczej opowiada pierdoły.

Dr Prozac - 5 Październik 2003, 13:32

ja nie slyszalem o alternatywnych metodach leczenia zerwanych wiezadel, nie jastem akspertem od takich spraw, ale moge Ci poradzic. Zastanow sie kilka razy zanim zdecydujesz sie na takie "leczenie". Taka kontuzja to powazna sprawa. Zdrowie trzeba szanowac ..

Taxx - 5 Październik 2003, 14:25

no bo ja też nie sądze żeby coś takiego dało sie reperować w inny sposób ni ż operacyjnie. Moi rodzice natomiast - fanatycy medycyny naturalnej i "heretycznej" uważają to za świetny sposób (zresztą jak każdy alternatywny). Ja tam mam w dupie jakieś bzykania prądem, bo uważam to za nieskuteczne. Nawet jak coś tam zrobią to przy pierwszym poważnym kopnięciu pójdzie się wszystko w pizdu jebać, i zamias zerwanego wiązadła pójdzie mi terebka stawowa, i już koniec, mogiła o sporcie bede mógł se pomażyć. Dlatego włsnie pytam - napewno nikt o czymś takim nie słyszał bo to zapewne gówno prawda....

Desmo - 6 Październik 2003, 18:50

OT

sorki ale jak juz jestesmy przy wiazadlach to ja mam wlasnie problem z wiazadlami krzyzowymi (czy jakos tak). czasami podczas walki kolano mi sie skreca na boki tak ze mnie strasznie boli. raz juz naciagnalem wiazadla i poszedlem do gipsu. sorki za dosyc prymitywny opis ale biologia urazowa nie jest moja dobra strona. ale do czego zmierzam. chodzi mi o stabilizatory kolanowe. ktos ma? uzywal? zna sie na tym? czy w tym da sie cwiczyc?

Taxx - 6 Październik 2003, 23:30

ja mam np. stabilizator. Są zasadniczo rózne stabilizatory. zależy oczywiśćie od problemu z kolanem. Są stabilizatory ze wzmocnieniabi bocznymi, zwykłe opaski na nogę z lekkim usztywnieniem, są wreszcie metalowe (prawie) imoplanty(usztywniające nogę tak, aby poruszała się tylko w jednej płaszczyznie i to w dodatku z odpowiednim zakresem zgięcia). Ja mam zerwane wiązadło krzyzowe przednie. Urzywam stabilizatora McDavid Protection level 2 . Jest to zajebisty neoprenoey stabilizator ze wzmocnieniami bocznymi (ale nie metalowymi). Chodzę w nim na techno party i jeszcze nic mi sie w noge nie stało. Polecam. Jest bardzo praktyczny, ponieważ neopren przepuszca stosunkowo dużo powietrza, jest elastyczny i łatwy w konserwacjii ( w razie zabrudzenia wrzuca sie go do pralki). Wydatek rzędu 300 kilkudziesieciu złotych. (dodam tylko dla tych co takiego stabilizatora nie nosili, że jest to taka opaska na nogę z 6 żepami (4 skośne i 2 w poziome))

Desmo - 7 Październik 2003, 09:20

dzieki za odpowiedz wlasnie sie zastanawiam nad kupnem takowego. bo zwykly sciagacz zmniejsza prawdopodobienstwo kontuzji ale na pewno nie elimunuje (z doswiadczenia wlasnego ) tylko teraz zastanawiam sie czy kupic dwa czy jeden (+ wybor na ktora noge - chyba na ta na ktora mialem ostatnio kontuzje - bo mialem juz obie nogi )

dohap - 7 Październik 2003, 22:44

Ludzie kochani!!!
idźcie czym prędzej na operacje, bo za kilkanascie lat bedziecie sobie w brody pluć!
żadne alternatywne historyjki i ściągacze nie pomogą... smutna prawda...

Desmo - 7 Październik 2003, 22:50

dohap powiedz mi wiec jaki rodzaj operacji moge wykonac jesli mam po prostu b. slabe wiazadla krzyzowe? no? bo jestem ciekawy...

Taxx - 8 Październik 2003, 14:50

Cytat: Ludzie kochani!!!
idźcie czym prędzej na operacje, bo za kilkanascie lat bedziecie sobie w brody pluć!
żadne alternatywne historyjki i ściągacze nie pomogą... smutna prawda...

widać że nie miałeś nigdy problemów z wiązadłami, bo najwyrażniej nie wiesz ile czasu czeka sie na taką operacje drogą "formalną", czyli przez państwową służbę zdrowia. W warszawie np. w szpitalu przy ulicy Lindleya -szpitalu mającym opinie najlepszej warszawskiej (naturalnie państwowej - nie wliczamy prywatnych klink) miejscówce zajmującej sie kolanami, czeka sie około półtora roku. W szpitalu przy ulicy Szaserów - Wojskowy szpital, okres czekania jest bliżej nie określony. Zapisy są już do następnych wakacjii, jednak pewne jest tylko to że odbędą sie operacje zaplanowane do dwóch miesięcy. Gdy się pytałem dlaczego tak jest, to szefowa pielęgniarek powiedziała, że nie mają śrub do kolan. Oczywiście można temu poradzić załtwiając przelew w wysokości około 1000zł na konto szpitala. wtedy na operacje czeka się krócej.

Oczywiście publiczne szpitale to jedno wyjście - w prywatnych klinikach się nie czeka. Ooperacja kosztuje różnie - przeważnie w granicach od 8 - 12 tyś zł. Np w Warszawskiej Fundacjii Rozwoju Medycyny Olompijskeij (na "SKRZE") operacja kosztuje równo 12 tyś, nie wiem czy rehabilitacja (trwająca bądz co bądz dobre pół roku) jest wliczona w cenę. Wiem że napewno można załatwić sobie taką operacje jeszcze drożej .

Desmodus:

Wiązadła można wzmocnić. Są na to odpowiednie ćwiczenia. Umów sie na wizytę z lekarzem rehabilitacji - on powinien ci pomóc. Ja też bedę musiał sobie wzmocnić wiązadła, bo mam również słabe. Lekarz mi powiedział że np. jeżdzenie na rowerze wzmacnia wiązadła w kolanie. Ale nie jazda rekreacyjna - tylko prawdziwa hardkorowa praca - codzienne kilkugodzinne przejazdy.... wiecej nie wnikałem, bo mnie i tak najpierw operacja czeka ;P[/b]

Desmo - 8 Październik 2003, 14:58

Wiązadła można wzmocnić. Są na to odpowiednie ćwiczenia. Umów sie na wizytę z lekarzem rehabilitacji - on powinien ci pomóc. Ja też bedę musiał sobie wzmocnić wiązadła, bo mam również słabe. Lekarz mi powiedział że np. jeżdzenie na rowerze wzmacnia wiązadła w kolanie. Ale nie jazda rekreacyjna - tylko prawdziwa hardkorowa praca - codzienne kilkugodzinne przejazdy.... wiecej nie wnikałem, bo mnie i tak najpierw operacja czeka ;P[/b]

wlasnie jestem w trakcie zalatwiania rehabilitacji. jeden papierek juz otrzymalem teraz ide po drugi moze jeszcze bede potrzebowal trzeci o wzmocnieniu to sie dowiedzialem od trenera tez pomaga robienie codziennie przysiadow. praca kolan praktycznie ta sama. a co do hardcorowego meczenia kolan to nie wiem czy dobrze. przynajmniej u mnie bo mnie szybko zaczynaja kolana nap***

Taxx - 8 Październik 2003, 18:46

źle sie wyrzniłem - nie miałem na myśli harcorowego męczenia kolan, lecz wymagająćą i intendywną jazdę na rowerze, a nie jakieś tam fiu bździu.

biegi z kamizelką 20 kg bądź inne metody
alternatywne budowanie masy HST
METODYKA SZKOLENIA W MMA
Uszkodzone wiazadlo krzyzowe
  • quo vadis pub lodz
  • mauricio aspe macocha youtube
  • Panny z Avignon
  • solucje do kangurka kao 2
  • gry na nawigacje peb
  • dodatkowe zasilanie karty
  • komedie polski
  • bhp katowice
  • ZOKM 100
  • Zbiór tematów z for internetowych !! Index