Joga

Oglądasz wersję archiwalną wątku "Joga" z forum links.budo.net.pl/

Jusi - 7 Styczeń 2004, 10:31

Czy jest tu ktoś kto ćwiczy jogę? Można pare słów na ten temat

motyllek - 7 Styczeń 2004, 10:36

Hehe jedno pewne mniej kontuzyjne od SW

Kubuś Puchatek - 7 Styczeń 2004, 10:45

Joge cwiczyc? To naprawde wielkie wyzwanie, o jakim sie nie snilo wielu twardzielom z tzw. sztuk walki.
O sobie moge powiedziec - cwicze sam i z innymi niektore asany z yogi (te latwiejsze z ktorymi i tak wiekszosc ma duze problemy). Polecam!
K_P

mkimura - 7 Styczeń 2004, 14:07

Moja mama zaczęła ćwiczyć dwa lata temu. Ja na razie nie mam odwagi. Kubuś, ale te asany ci ktoś pokazał, co? Byłeś na jakichś zajęciach?

Kubuś Puchatek - 7 Styczeń 2004, 15:03

Najpierw uczylem sie prostych cwiczen z podrecznika (naprawde mozna sie nauczyc np. z "Yogi" Yengar, swietniei przystepnie napisany podrecznik), a pozniej bylem pare razy na seminariach, zeby zweryfikowac. Robie (ostatnio sie w tej materii opuscilem) tylko asany podstawowe m.in. niezbedne pozycje stojace. Te bradziej zaawansowane sa dla mnie za trudne, sa zbyt wielkim wyzwaniem.
Ale podrecznik Yengara jest tak skonstruowany, ze znajdzie sie tam cykle tak dla malo sprawnych starszych osob, jak i wyczynowcow.
Ze wszech miar polecam joge, takze i ludziom uprawiajacym judo, bjj, gdzie wazna jest w zasadzie elastycznosc calego ciala.
Pozdrawiam K_P

RobertP - 7 Styczeń 2004, 15:15

Najpierw uczylem sie prostych cwiczen z podrecznika (naprawde mozna sie nauczyc np. z "Yogi" Yengar, swietniei przystepnie napisany podrecznik),
A to wyszło w Polsce, bo Merlin nie zna?
Zanalazłem tylko Iyengar tu http://www.ahj.pl/virya.php
To któraś z tych książek?

Kubuś Puchatek - 7 Styczeń 2004, 15:21

Ja mam wydanie sprzed chyba 15 lat. Czarna z bialym napisem "Yoga", a te to sa ja sadze zwlaszcza "Światło Jogi", to nowsze edycje.
K_P

Szczepan - 7 Styczeń 2004, 16:43

Z joga to jest troche tak jak z aikido, ze jest nieodlacznie zwiazana z przezyciem religijnym.
Polecam ksiazke Klasyczna Joga Indyjska z Biblioteki Klasykow Filozofii PWN 1986 w tlumaczniu L.Cyborana.

Tylko ze znakomita wiekszosc ludzi sprowadza trening do rozciagania sie. Nie jest to zle, ale.....

Prorock - 7 Styczeń 2004, 18:49

Tylko ze znakomita wiekszosc ludzi sprowadza trening do rozciagania sie. Nie jest to zle, ale.....
Spróbowałem podstaw jogi w listopadzie i cały czas jestem zachwycony. Moja pierwsza półtoragodzinna lekcja jogi skończyła się nieprzespaną nocą i bólem większości nierozciąganych dotychczas części ciała.

Aspekt fizyczny jogi, czyli rozciąganie i pozostawanie w asanach (pozycjach) przez dłuższy czas, to niezła szkoła dla każdego adepta sztuk walki. Rozciąganie w jodze to wyższa szkoła jazdy, wszystkie metody na rozciąganie biorą swój poczatek w jodze.
Asany wykonuje się, kontrolując ciągle każdy kawałek ciała i ciągle dążąc do pewnego ideału. To wymaga sporego wysiłku fizycznego, mięśnie mocno pracują, ja w niektórych asanach po kilku minutach jestem zlany potem.

Zyx - 7 Styczeń 2004, 20:04

Witam,

Prorock ma swieta racje.

probowalem troche w domu ("swiatlo yogi" yengara - szczerze polecam), pozniej u nauczyciela (ten "nauczyciel" to slowo troche na wyrost, ale i tak dowiedzialem sie w tydzien wiecej, niz przez pol roku w domu - jak zwykle diabel tkwi w szczegolach asan, ktore trudno samemu wychwycic). chalturzyc w domu mozna, ale dopiero przy nauczycielu, "czujesz" prawdziwy wysilek. IMHO joga jest fantastyczna jako uzupelnienie MA, lub nawet jako samodzielna aktywnosc fizyczna. wiekszosci ludzi joge kojarzy sie z rozciaganiem, ale jest tam mnostwo asan wzmacniajacych miesnie (w naturalny sposob: z obciazeniem wlasnego ciala). nie bedziesz po tym wyciskal na silowni wiecej, ale za to cialo bedziesz mial elastyczne jak... sam nie wiem co, ale przede wszystkim bedzie cie to cialo "sluchalo". generalnie, ja sie tym zajmowalem intensywnie (intensywnie jak dla mnie of course ) przez pol roku, i przyznaje, ze przez te pol roku (plus pol roku wczesniejszego chalturzenia w domu), cialo staje sie jak swietnie nastrojony instrument - panujesz nad nim perfekcyjnie. moge sie tylko domyslac co moze czlowiek osiagnac, gdy temu poswieci pare ladnych lat. to moze byc zabawa do poznej starosci bez obaw o kontuzje.

druga sprawa - nigdy nie slyszalem o jakichkolwiek negatywnych efektach ubocznych (a praktycznie wiekszosc sportow takowe ma: stawy, kregoslup, nawet plywanie jakos tam niespecjalnie wplywa na zatoki) jogi.

trzecia sprawa: religia. mi sie wydaje, ze to raczej system filozoficzny (azjatyckie religie/filozofie tak maja, ze sie dosc silnie przenikaja). ja osobiscie jestem typowym europejskim barbarzynca i zajmowalem sie tylko fizycznymi aspektami . nikt nas nie zmusza, zeby praktykujac joge zaczac w cos wierzyc, czy postepowac wg ichniejszych nakazow (inna sprawa, ze gdyby wszyscy wg nich postepowali, to swiat bylby calkiem, calkiem ).

ide teraz na bjj (psiakrew, bardziej dla mojej psychiki - mam fobie "spoleczno-uliczne", niz dla wielkiej milosci do MA, acz troszke lubie), ale po pierwszej powazniejszej kontuzji, wracam do jogi z zalozeniem, ze joga do konca zycia (lub zdrowia).

w necie mozna znalezc wiele informacji nt. dobroczynnego wplywu jogi na zdrowie - po moich probach sklonny jestem im wierzyc.

RobertP - 7 Styczeń 2004, 21:38

Z joga to jest troche tak jak z aikido, ze jest nieodlacznie zwiazana z przezyciem religijnym.

Wy aikidocy, pakujecie mistycyzm nawet do zupy
Ćwiczę tai chi, nie paląc kadzidełek, nie zbierając energii kosmosu, nie odrzucając fizyki na rzecz i pięciu elementów - a i tak mi świetnie robi.
Pierw trzeba opanować fizyczne rzemiosło, dopiero jak robię formę z "automatu" , po raz ktoryś, to umysł osiąga inny rytm. Sam, nie przymuszany filozofią.

Rabi - 7 Styczeń 2004, 22:04

A moze jakies e-booki macie na ten temat? Chetnie bym zobaczyl o co biega. Z gory dzieki

DABEQ - 7 Styczeń 2004, 22:05

ja na jodze sie nie znam chociaz nie powiem, ze to dla mnie ciekawe
ale kiedys czytalem o kobiecie, ktora cwiczac joge przez pozycje kwiat lotosu znieksztalcila sobie biodra czy cos takiego i chyba bylo podsumowane, ze jednak azjaci maja inaczej ta czesc ciala zbudowana i bardziej przystosowana czy cos takiego, czy ktos moze wie cos wiecej na ten temat? z gory dzieki

Zyx - 7 Styczeń 2004, 22:33

Cytat: ale kiedys czytalem o kobiecie, ktora cwiczac joge przez pozycje kwiat lotosu znieksztalcila sobie biodra czy cos takiego i chyba bylo podsumowane, ze jednak azjaci maja inaczej ta czesc ciala zbudowana i bardziej przystosowana czy cos takiego, czy ktos moze wie cos wiecej na ten temat?

coz, to rzeczywiscie kuriozum - nie slyszalem o tym wczesniej, ale wydaje mi sie interesujace. chetnie poczytam, jesli ktos dysponuje materialem lub chocby linkiem. imho jednak - tak na chlopski rozum - jak dlugo i uparcie mozna cos wykonywac, ze prowadzi to do odksztalcenia kosci (bo chyba o kosci chodzi? bo ze kregoslup, stawy czy sciegna sie rozciagaja czyli odksztalcaja, to raczej in plus niz in minus, nieprawdaz?).

skoro przypadek zostal udokumentowany, to znieksztalcenie musialo byc znaczne - dziwne, ze kobieta nie zaprzestala praktyki jogi, jesli zauwazyla niepokojace zmiany. nie obudzila sie chyba tak po prostu rano z "krzywym" biodrem (... panie doktorze, wczoraj tego nie mialam ). odksztalcenie musialo nastepowac stopniowo... pomine jednak nic nie wnoszace dywagacje: dolaczam sie do prosby przedmowcy, o dokladniejsze dane na ten temat.

Prorock - 7 Styczeń 2004, 23:10

gdy temu poswieci pare ladnych lat. to moze byc zabawa do poznej starosci bez obaw o kontuzje.
(...)
druga sprawa - nigdy nie slyszalem o jakichkolwiek negatywnych efektach ubocznych (a praktycznie wiekszosc sportow takowe ma: stawy, kregoslup, nawet plywanie jakos tam niespecjalnie wplywa na zatoki) jogi.
(...)
w necie mozna znalezc wiele informacji nt. dobroczynnego wplywu jogi na zdrowie - po moich probach sklonny jestem im wierzyc.
W necie rzeczywiście nie znajdziesz niczego negatywnego o jodze, ale to nie znaczy, że te ćwiczenia nie mają negatywnych aspektów, ale sprawa nie jest taka różowa.

Wszędzie znajdziesz artykuły o tym, jaki to dobroczynny wpływ miała joga na wirtuoza skrzypiec Yehudi Menuhina. On sam piał peany na cześć jogi. To typowy przykład wyznawcy, któremu wiara zaćmiła osąd rzeczywistości. Miał on kłopoty ze zdrowiem i gdy spotkał wilekiego guru hatha yogi Iyengara, został jego uczniem. Guru nauczył go asan, jego zdjęcia wykonującego świecę i inne asany ukazały się w Newsweeku i Timesie, od czego zaczął się triumfalny pochód jogi na Zachodzie. Kłopoty Menuhina ze zdrowiem jednak się wcale nie skończyły. To, że nauczył się robić świecę, nie uchroniło go przed zwyrodnieniami, a wielu skrzypków łączy to, że im bardziej Menuhin angażował się w jogę, tym bardziej ubożały jego możliwości wirtuozerskie. O ile fascynaci jogi są zachwyceni tym, że taki wirtuoz uczył się jogi, o tyle dla skrzypków jest to poważne ostrzeżenie, bo gdy Menuhin zaangażował się w jogę, skończył się jako skrzypek.

imho jednak - tak na chlopski rozum - jak dlugo i uparcie mozna cos wykonywac, ze prowadzi to do odksztalcenia kosci (bo chyba o kosci chodzi? bo ze kregoslup, stawy czy sciegna sie rozciagaja czyli odksztalcaja, to raczej in plus niz in minus, nieprawdaz?).

Niestety to nie do końca prawda. Każda przesada jest niezdrowa. Jeśli ćwiczysz coś rekreacyjnie godzinkę dziennie, odpuszczając sobie święta, weekendy i dni, gdy ci się po prostu nie chce, to takie ćwiczenie jest zdrowe. Joga uzależnia podobnie jak każda inna aktywność fizyczna, jak np. sztuki walki. Przypadki zwyrodnień są częste.

RobertP - 7 Styczeń 2004, 23:20


ale kiedys czytalem o kobiecie, ktora cwiczac joge przez pozycje kwiat lotosu znieksztalcila sobie biodra czy cos takiego i chyba bylo podsumowane, ze jednak azjaci maja inaczej ta czesc ciala zbudowana i bardziej przystosowana czy cos takiego, czy ktos moze wie cos wiecej na ten temat? z gory dzieki
Jak się wzieła zaraz za lotos, bez przygotowania, to mogła się kontuzji nabawić. Azjaci o tyle mają "inna" budowę ,że nie spedzają połowy życia na krzesłach. Dziecko zrobi lotos bez trudu, bo zwykle siedzi po turecku albo w kucki, potem ileś lat szkolnych ławek to psuje.

Zyx - 8 Styczeń 2004, 10:33

Witam,

Cytat:
W necie rzeczywiście nie znajdziesz niczego negatywnego o jodze, ale to nie znaczy, że te ćwiczenia nie mają negatywnych aspektów, ale sprawa nie jest taka różowa.

(...)

Każda przesada jest niezdrowa. Jeśli ćwiczysz coś rekreacyjnie godzinkę dziennie, odpuszczając sobie święta, weekendy i dni, gdy ci się po prostu nie chce, to takie ćwiczenie jest zdrowe.

Znów musze przyznac racje Prorockowi - może też zbyt bezkrytycznie wypowiadam się nt temat, ale bazowalem raczej na swoich (w zasadzie niewielkich) doświadczeniach: 3-4 razy w tygodniu po 1,5h, i spotykałem się z ludźmi tak ćwiczącymi (tyle, że od wielu lat) - stąd moje zachwyty. Na mnie to mialo wplyw wręcz cudowny (zaznaczam, że codziennie 9h spędzam przed PC), na sprawność i samopoczucie in general. zrozumialem sens wyswiechtanego powiedzenia: w zdrowym ciele zdrowy duch.

Poświęcając taki czas (1,5h) na praktykę jogi, IMHO raczej nie sposób sobie zrobić krzywdy. Spójrzmy realnie - kogo stać na większą inwestycję czasową obecnie? O ile się nie mylę mówimy wciąż o uzupełnieniu i rekreacji, nie sposobie na życie. Ergo - joga jest zdrowa w naszych realiach.

O Menuhinie muszę doczytać. Najbardziej banalna odpowiedź jaka mi się nasuwa w pierwszym odruchu, to czas pracy ze skrzypcami, ktory zaczął Menuhin poświęcać jodze. Wirtuoz ~~ to doskonala technika i interpretacja, nie KOMPOZYCJA (no, chyba że się mylę) ==> czas poświęcony na tę pracę jest chyba drugim czynnikiem po zdolnościach, ktory wyznacza sukces. Może to tak...?

Nadal podtrzymuję tezę, że joga to najmniej kontuzyjna, z największym dobroczynnym wpływem na zdrowie aktywność fizyczna.[/quote]

maya - 9 Styczeń 2004, 01:16

na TV Club jest świetna szkoła jogi o 12:00 i 18:00, ćwiczyłam przez pół roku i miałam wręcz fazę z zachwytu. w pewnym momencie czuje się mięśnie przy samych kościach (na ja miałam faktycznie wrażenie, że jestem w stanie mięśniem poczuć kość, a oddech świadomie skierować do konkretnej części ciała, że o rozciąganiu się nie wspomnę), aspekt religijny nie jest moze konieczny, ale filozoficzny i medytacja jak najbardziej.

Kamikaze - 9 Styczeń 2004, 10:56

jesli chodzi o mnie to traktuje joge czysto uzytkowo - ze wzgledu na prace przed komputerem przez 10 godz pobolewalo mnie np czesto w krzyrzu - lacznie z takiemi przeboajmi jak 3 dniowe unieruchomienie w Lozku - lekarz tylko i wylacznie przepisywal przeciwbolowe i kazal lezec - dowiedzialem sie ze jeden z moich znjowmych od kilku lat zajmuje sie joga - i przygotowal mi kilka cwiczen na ten moj kregoslup - wzmacniajace miesnie i "ustawiajace" go - efekty super!!! fakt ze z wrodzoneg lenistwa nie cwicze regularnie ale jak tylko poczuje jakis dyskomfort w krzyzu zapodaje zestaw cwiczen i nastepneg dnia czuje sie jak nowow narodzony

Skiper - 9 Styczeń 2004, 22:50

na TV Club jest świetna szkoła jogi o 12:00 i 18:00, .
Teraz chyba odrobinkę godziny się zmieniły. Ale to prawda. Również uważam, że ten program jest świetny. Nawet zaraziłem tym moją mamę, która już od prawie roku codziennie po dwa razy ćwiczy.
...a jakie efekty

maya - 11 Styczeń 2004, 15:24

no właśnie zmieniły sie na 12:00 i 18:00. Wczesniej szkoła była o 7:00, 13:00 i 19:00. Teraz trwa tylko 25 min (wcześniej było 50), ale w weekendy program jest wydłużony.

maya - 21 Styczeń 2004, 19:21

aktualniejsze dane: pn-pt na kanale Club joga jest o 6:00, 12:00, 18:00 przez 25 min a po niej jest program Metoda, w ktorym są czasem wykorzystywane elementy jogi. w weekendy joga jest o 12:15 i 18:15.

zniwiarz - 11 Czerwiec 2005, 10:45

macie moze jakies e booki z opisanymi technikami ?

chcialbym sprobowac

Ewka16 - 12 Czerwiec 2005, 13:49

Ja mam pytanie bo bardzo mnie zaciekawiła JOGA.Otóz czy trenując SW a dokładnie KK można ćwiczyć joge?Prosze o szczere odpowiedzi.Bede bardzo wdzieczna.pozdrawiam:-)

Robin - 12 Czerwiec 2005, 15:42

Ja mam pytanie bo bardzo mnie zaciekawiła JOGA.Otóz czy trenując SW a dokładnie KK można ćwiczyć joge?Prosze o szczere odpowiedzi.Bede bardzo wdzieczna.pozdrawiam:-)

A czemu nie?? Przy okazji swietnie sie rozciagniesz (i ewentualnie spadnie Ci poziom agresji, bo joga baaaardzo uspokaja). Z doswiadczenia wiem ze spada dynamika uderzen i to moze byc jedyne przeciwwskazanie dla fighterow.

Skad sie uczyc? Jesli jestescie z Wawy jest tu kilka szkol jogi, najbardziej znana - S. Bubicza. Reszte latwo znalezc przez googla
W szkole Bubicza mozna dostac jeszcze (dawno wydane) ksiazki Iyengara, moim zdaniem mistrza wszechwag w tej dziedzinie. Polecam szczegolnie "Swiatlo jogi" ze szczegolowymi opisami kilkuset asan.

Nie przejmowalbym sie "przesada" w jodze bo trudno przesadzic. Iyengar pisze ze swojego czasu cwiczyl po 8 - 10 godzin dziennie a dzis jest krzepkim osiemdziesiecioparolatkiem, wiec jak widac nie zaszkodzilo mu. Inna sprawa ze zlapal po drodze dwie bardzo powazne kontuzje ale nie mialo to raczej zwiazku z czasem cwiczen.

Z mojego (skromnego - ok. 1 rok) doswiadczenia z asanami wynika, ze dzialaja dobroczynnie na caly organizm, szczegolnie na stawy zniszczone paroletnim treningiem MA.
Polecam proste cwiczenia, dzialaja mocniej niz sie wydaje, te powykrecane typu "prawa reka za lewe ucho" sa dla zaawansowanych, ktorzy musza poglebiac intensywnosc praktyki.

Co do zwiazku jogi z religia - Wasza sprawa. Moim zdaniem da sie bez - ja z niczym nie lacze, po prostu robie asany i malo mnie reszta obchodzi.
Jesli ktos chce moze wezwac Siwe, pana joginow, z Jezusem moze byc problem bo w katolicyzmie joga jest zabroniona

Szczerze polecam cwiczenie asan.
Kto poccwiczy pare miesiecy - zrozumie czemu.

Pozdrawiam
Xiao

Ewka16 - 12 Czerwiec 2005, 19:41

Dziękuje bardzo Xiao!motywacji nigdy nie za mało,ale teraz od czego mam zaczac.???

Robin - 12 Czerwiec 2005, 20:45

ale teraz od czego mam zaczac.???

Idz do jakiejs sekcji czy tez klubu jogi i pogadaj z instruktorem. Zacznij chodzic na zajecia i naucz sie podstawowych asan, sposobu oddychania itd. Niech instruktor Ci doradzi jaka ksiazke kupic (ja polecam Iyengara, unikaj poradnikow typu Joga w weekend czy Latwa joga dla kazdego), przeczytaj ja i zorientuj sie czy to w ogole jest dla Ciebie . Po 2-3 miesiacach cwiczen bedziesz to juz pewnie wiedziec
Jesli opanujesz solidnie podstawy bedziesz mogla cwiczyc sama np. w domu.

MishMan - 12 Czerwiec 2005, 21:31

Xiao napisał:
Cytat: Z doswiadczenia wiem ze spada dynamika uderzen i to moze byc jedyne przeciwwskazanie dla fighterow.

Zyx napisał:
Cytat: coz, to rzeczywiscie kuriozum - nie slyszalem o tym wczesniej, ale wydaje mi sie interesujace.
Cytat: "Cóż za smutna epoka, w której łatwiej rozbić atom, niż zniszczyć przesąd."
ALBERT EINSTEIN
pozdro

malta - 12 Czerwiec 2005, 21:40

ćwiczę już 4 miesiące i jestem ZACHWYCONA.
przede wszystkim przez dwa tygodnie nie mogłam dojsć do siebie tak mnie wszystko w środku bolało - miałam wrażenie, że każdy mięsień i ścięgno zostały maxymalnie wyciągniętę, cudowne uczucie poza tym uspokoiłam się wewnętrznie, może trochę na wyrost mówię ale czuję, że to działa w naprawdę niesamowitu sposób i w ogóle mogę teraz ochować i achować bez końca...
ćwiczę dwa razy w tygodniu rano i dzień zaczyna się cuudoownieeee. grupa bardzo mała, dużo uwagi od nauczycielki. polecam gorąco, a książek na temat jogi jest multum, niestety w wielu są błędy. ryzykowna jest nauka samemu, przynajmniej na początku, bo pewnych elementów sam nie dostrzeżesz niestety. to tyle ode mnie.

malta - 12 Czerwiec 2005, 21:43

Ja mam pytanie bo bardzo mnie zaciekawiła JOGA.Otóz czy trenując SW a dokładnie KK można ćwiczyć joge?Prosze o szczere odpowiedzi.Bede bardzo wdzieczna.pozdrawiam:-)

jako że nie ma edycji...

służę jako przykład. można i to jak najbardziej. ćwiczenia są statyczne i wymagające. nie ma zmiłuj - spocić się spocisz

z książek polecam "joga doskonała dla kobiet" autorstwa córki Iyengara - Gitty. [są pewne niuanse w ćwiczeniu jogi przez kobiety i przez mężczyzn...]. i jak pisano wyżej, unikajcie książek typu "joga dla idiotów", czy "w weekend"... albo kursów korespondencyjnych haha...

Genosha - 12 Czerwiec 2005, 21:56

Jesli sie dostane, to chce na Uniwerku w ramach WF-u wziac joge. Zacheciliscie mnie

Rok temu cwiczylem sobie w Dublinie bjj. Tamtejszy nauczyciel, John Kavanagh [brazowy pas] robil wszystkich po kolei - i to mnie nie zdziwilo - ale po calym wyczerpujacym treningu i kilkunastu sparingach nawet nie mial przyspieszonego oddechu, w ogole sie nie spocil itd.

Doczolgalem sie jakos do niego i spytalem, jak on to robi.

On: Oddech, czlowieku.

Ja: Oddech?

On: Cwicz joge!

Ja: Az tak bardzo pomaga?

On: Nawet sobie nie wyobrazasz.

No to trzeba sprobowac

Robin - 12 Czerwiec 2005, 23:48

Cóż za smutna epoka, w której łatwiej rozbić atom, niż zniszczyć przesąd."
ALBERT EINSTEIN

Moze Einsteinowi nie spadla dynamika uderzen ale mnie tak.
W ogole smiem twierdzic, ze mocno zmieniaja sie tzw luki odruchowe, asany maja dzialanie psychofizyczne.

Warto pocwiczyc dluzej zanim sie napisze.

Robin - 13 Czerwiec 2005, 00:04

im bardziej Menuhin angażował się w jogę, tym bardziej ubożały jego możliwości wirtuozerskie. O ile fascynaci jogi są zachwyceni tym, że taki wirtuoz uczył się jogi, o tyle dla skrzypków jest to poważne ostrzeżenie, bo gdy Menuhin zaangażował się w jogę, skończył się jako skrzypek.

Ano wlasnie, to mam na mysli, nie wiem na czym ten fenomen polega. Joga czysci z nawykow ruchowych...

Kubuś Puchatek - 13 Czerwiec 2005, 08:56

Gra na instrumencie to m.in. kwestia wielogodzinnego treningu. Skoro go poswiecal na cos innego.
Ktos tam wyrazil opinie, ze mimo, ze Menuhin cwiczyl yoge to i tak dorobil sie kontuzji zwyrodnien etc. Wszyscy ulegamy procesom przemijania, yoga nie jest antidotum na wieczne zycie, ale tylko i az pomaga w tym przemijaniu.

K_P

Sajan - 17 Czerwiec 2005, 13:48

Ale chyba przed cwiczeniami jogi trzeba super mięsnie rozgrzać . Bo jak patrze na filmiki to jogini nawet nie sa spoceni a roziącgnieci są za ja...

pozdro

Kubuś Puchatek - 17 Czerwiec 2005, 14:01

Nie. Nie robi sie przypadkowych asan, ale pewien ich ciag, ktory przygotowuje organizm do coraz ciezszych zadan.
W dobrych podrecznikach jogi (nie typu Joga w weekend), na koncu mozna znelzec takie ciagi, wybierasz sobie taki zaleznie od zaawansowania czy potrzeb.

Jogini to niekoniecznie ludzie cwiczacy joge.

Sa asany przy ktorych jestes mokry "od reki". Ale i choc tak bywa, nie o to glownie chodzi w jodze, jak i nie o rozciaganie.

K_P

Ukyo78 - 17 Czerwiec 2005, 15:34

Cytat: Jogini to niekoniecznie ludzie cwiczacy joge.
Nie no ja mysle ze kazdy jogin cwiczy joge ale nie kazdy cwiczy joge indyjska. Joga to znaczy o ile pamietam tyle co "cwiczenie" "umiejetnosc".

Cytat: jak i nie o rozciaganie. no wlasnie abstarchujac od tego o co chodzi w jodze jako systemie indyjskiej filozofii (strzelam w ciemno ze o to zeby sie atman zjednoczyl z brahmanem ) ale koleznace mcono wciagnietej w joge ostatnio nauczyciel powiedzial ze cala hatha yoga na poziomie fizycznym sluzy przygotowaniu ciala do medytacji w pozycji pelnego lotosu - ja sie z czyms takim nigdy nie spotkalem. Zreszta o ile pamietam Iyengar mial tez swietnie rozciagniete np. uszy a to z pelnym lotosem niewiele ma wspolnego.

Kubuś Puchatek - 17 Czerwiec 2005, 16:00

Jogin to ktos znacznie wiecej niz czlowiek cwiczacy joge.
K_P

Ukyo78 - 17 Czerwiec 2005, 17:28

sanskr. jōga 'ujarzmienie; rygor, dyscyplina duchowa'.[/quote]

Ukyo78 - 17 Czerwiec 2005, 17:30

a wracajac cos wiesz moze Kubusiu Puchatku czy w Polsce jakies grupy oprocz hatha i prana robia np. medytacje na bazie indyjskiej?

Robin - 17 Czerwiec 2005, 18:48

Ale chyba przed cwiczeniami jogi trzeba super mięsnie rozgrzać . Bo jak patrze na filmiki to jogini nawet nie sa spoceni a roziącgnieci są za ja...

Nawet poczatkujacy zaczynaja od asan ktore wcale nie sa latwe dla czlowieka z ulicy (np. pies glowa w dol jako czesc powitania slonca), ja tam sie zawsze rozgrzewam, przynajmniej stawy. Niekoniecznie ci ktorzy wymyslali asany wiedzieli WSZYSTKO o cwiczeniach fizycznych.

Robin - 17 Czerwiec 2005, 22:36

I jeszcze jedno a propos rozgrzewki - joga pochodzi z kraju w ktorym mozna sie spocic od samego lezenia w cieniu. W Polsce jest jednak inaczej wiec lepiej sie rozgrzac.

Imp - 17 Czerwiec 2005, 23:07

Jest taki kanal w tv - club, leci tam Jerry Springer i joga Fajna sprawa czasami sie powyginac

Kubuś Puchatek - 20 Czerwiec 2005, 09:09

xiao - co do klimatu masz racje. Bronilbym jednak ich wiedzy na temat cwiczen. Mieli nieslychana intuicje, poparta setkami lat obserwacji. W zasadzie wszystkie wspolczesne systemy "rozciagajaco-gimnatyczne" - to jest yoga pomniejszona o cos, a to o systemy oddechowy, a to o trudniejsze cwiczenia etc.

Co do rozgrzewki oczywiscie mozna - zaczynajac od lekkiego, najbardziej chyba naturalnego - truchtu.

Yoga a medytacja.
Tak jak zaakceptowalem yoge, tak nie moge i nie potrafie zakceptowac tradycyjnego systemu religijnego Indii i wszytskiego co on implikuje. Nie do przyjecia jest dla mnie system kastowy utrwalany przez te religie, a calosc wlacznie z medytacja - wedlug mnie jest - straszliwie przekombinowana.

O wiele bardziej pasuje mi system medytacji japonskiego zen, choc razi jego surowosc (oparty na oddechu i koanie), identyfikuje sie z wiekszoscia aspektow zwiazanych z medytacja buddyzmu tybetanskiego (zachwycil mnie swoim humanistycznym podejsciem), zwlaszcza, ze wiedze na ten temat, mamy (w formie ksiazek), z pierwszych ust J.S.Dalajlamy.

K_P

Robin - 20 Czerwiec 2005, 16:13

xiao - co do klimatu masz racje. Bronilbym jednak ich wiedzy na temat cwiczen. Mieli nieslychana intuicje, poparta setkami lat obserwacji. W zasadzie wszystkie wspolczesne systemy "rozciagajaco-gimnatyczne" - to jest yoga pomniejszona o cos, a to o systemy oddechowy, a to o trudniejsze cwiczenia etc.

Totez ja wcale nie umniejszam ich wiedzy, zajebisci sa, tym bardziej, ze w pewnym momencie dosc powszechne jest porzucenie zainteresowania cialem, tak jakby trudno bylo juz cos wiecej osiagnac... To moim zdaniem o czyms swiadczy. Ale czemu nie korzystac przy okazji ze wspolczesnej wiedzy

Co do rozgrzewki oczywiscie mozna - zaczynajac od lekkiego, najbardziej chyba naturalnego - truchtu.

Ja stosuje krazenia wszystkiego co sie da, od powolnych do szybkich, dorzucam pajacyki i inne rzeczy ktore mozna robic w mieszkaniu.

Tak jak zaakceptowalem yoge, tak nie moge i nie potrafie zakceptowac tradycyjnego systemu religijnego Indii i wszytskiego co on implikuje. Nie do przyjecia jest dla mnie system kastowy utrwalany przez te religie......
a calosc wlacznie z medytacja - wedlug mnie jest - straszliwie przekombinowana.

Niewielu europejczykow rozumie ten system i te religie. Zgodze sie, ze przez wieki uleglo to wszystko straszliwemu przekombinowaniu i starczej degregoladzie (podobnie jak w Europie chrzescijanstwo albo demokracja) ale system kastowy na poczatku wygladal zupelnie inaczej. Np. przynaleznosc do kasty nie byla dziedziczna - decydowalo to, co soba reprezentujesz. Moim zdaniem duzo lepsze niz wspolczesny (i falszywy) egalitaryzm. Warto zajrzec do "Autobiografii Jogina" Paramahamsy Joganandy, sporo tam jest takich ciekawostek.

O wiele bardziej pasuje mi (...) medytacja buddyzmu tybetanskiego (zachwycil mnie swoim humanistycznym podejsciem), zwlaszcza, ze wiedze na ten temat, mamy (w formie ksiazek), z pierwszych ust J.S.Dalajlamy.

Bardzo cenie Buddyzm ale tybetanski jest przekombinowany na maxa! Dokladnie to samo co z hinduizmem. Warto zajrzec do tekstow pierwotnego buddyzmu (latwo znalezc w sieci a na papierze np. "Muttawali" pod redakcja I. Kani) aby sie o tym przekonac. Tym niemniej jest tam power!

Pozdrawiam
Xiao

Kubuś Puchatek - 20 Czerwiec 2005, 16:20

Buddysci tybetanscy sa dzis w luksusowej sytuacji, zwlaszcza w Europie, czy Ameryce - nie musza czerpac wiedzy o buddyzmie z "drugiej reki". Prace Dalajlamy sa w kazdej ksiegarni. Czyli nie musimy ogladac tego swiata poprzez pryzmat czlowieka, ktory np. korzeniami tkwi w chrzescijanstwie, co zawsze implikowalo nieznosnymi porownaniami i uproszczeniami.
A ksiazki na ktora sie powolujesz nie znam.
K_P

Ukyo78 - 20 Czerwiec 2005, 17:11

Cytat: Warto zajrzec do tekstow pierwotnego buddyzmu
Nie ma czegos takiego jak pierwotny buddyzm - mozna mowic o "pierwotnych" naukach Buddy ale tu tez bedzie ciezko znalezc kogos kto ma racje bezwzgledna, z tego co wiem buddysci hinajany np. uwazaja ze tylko ich nauki pochodza od historycznego Buddy. Zreszta istnieje wiele szkol buddyzmu opierajacych sie na pogladzie tozsamym z pogladem historycznego Buddy ale nie przekazanym przez niego tylko np. doswiadczonym pozniej - tak o ile sie nie myle jest w Dzogczen.
Cytat: latwo znalezc w sieci a na papierze np. "Muttawali" pod redakcja I. Kani
Ta ksiazka w teorii zawiera zrodlo buddyjskie i tlumaczenie i niestety tu widac jaki wplyw na tresc ma tlumaczenie. Dla mnie ta ksiazka przez sposob w jaki tlumacz uzywa jezyka jest wrecz nieznosna, uzywa wielu zwrotow majacych nadac jezykowi bardziej "historyczny" charakter i dodatkowo to chyba tam spotkalem sie z przekladem ze do buddy ktos zwraca sie "Blogoslawiony" - czyli slawiony przez boga
Cytat: Dokladnie to samo co z hinduizmem.
Hinduizm zawiera w sobie kupe rzeczy - podobno tez prawie "czyste" buddyjskie nauki mahajany:)
Cytat: ale system kastowy na poczatku wygladal zupelnie inaczej.
Z tego co wiem w czasach kiedy zyl Budda czyli 2550 lat temu ten system juz wygladal tak jak teraz.

Robin - 20 Czerwiec 2005, 17:35

Cytat: Warto zajrzec do tekstow pierwotnego buddyzmu
Nie ma czegos takiego jak pierwotny buddyzm - mozna mowic o "pierwotnych" naukach Buddy .......

...i o pierwotnej sandze i paru innych pierwotnych rzeczach z ktorych robi sie cos w rodzaju pierwotnego buddyzmu
To byl skrot myslowy, nie czepiajmy sie slow.

Zreszta istnieje wiele szkol buddyzmu opierajacych sie na pogladzie tozsamym z pogladem historycznego Buddy ale nie przekazanym przez niego tylko np. doswiadczonym pozniej - tak o ile sie nie myle jest w Dzogczen.

Buddzym pod tym wzgledem niczym sie nie rozni od innych religii - wchlania okoliczne zwyczaje, pomniejsze religie, szamanizm, magie... Trudno zeby w takim tyglu nie powstawaly rzeczy nowe ktore sa oczywiscie "tozsame" z pierwowzorem

Dla mnie ta ksiazka przez sposob w jaki tlumacz uzywa jezyka jest wrecz nieznosna...

Ksiazka ma niewatpliwie swoje wady (chociazby arbitralny wybor sutr i krotkosc fragmentow), ale i tak na polskim rynku wydawniczym jest to perla (Muttavali - sznur perel )
Obszerne tlumaczenia sutr dostepne sa w sieci we wszystkich cywilizowanych jezykach a jak ktos chce to i w palijskim.

A co do systemu kastowego - nie wiem czy 2500 lat temu byl juz dziedziczny, w kazdym razie bramini byli juz na tyle nadeci, ze Budda ich nie lubil podobnie jak pozniej Jezus faryzeuszy.

Sojobo - 21 Czerwiec 2005, 08:43

chyba jeszcze tego nie bylo...
http://tygodnikforum.onet.pl/1234027,0,9271,,artykul.html

Kubuś Puchatek - 21 Czerwiec 2005, 10:30

Czytalem. Wyjatkowe poplatanie z pomieszaniem. I mnostwo wypowiedz dyletantow.

K_P

Ukyo78 - 21 Czerwiec 2005, 11:51

Cytat: ...i o pierwotnej sandze i paru innych pierwotnych rzeczach z ktorych robi sie cos w rodzaju pierwotnego buddyzmu o ile powiesz ze pierwotna sanga to bezposredni uczniowie Buddy to jest ok, ale jak juz powiesz ze nauki hinajany sa pierwotne a reszta to dodatek to juz mozesz uslyszec od niektorych ze sie z tym nie zgadzaja - ze istnieja nauki ktore przekazal Budda inne od tych ktore wystepuja w hinajanie, wiec te nauki tez beda pierwotne w sensie ze zostawil je Budda ale nie beda uwazane np. za pierwotne w hinajanie co wiecej duzo szkol bedzie mowilo ze nie zostawil ich Budda ale ze zostaly stworzone pozniej itd. jak to zwykle z systemem starszym niz 100 lat
Cytat: Obszerne tlumaczenia sutr dostepne sa w sieci we wszystkich cywilizowanych jezykach a jak ktos chce to i w palijskim.
nowlasnie zrobilem eksperyment i wpisalem na googla i prosze 1 zdanie:
Cytat: Oto, co słyszałem: pewnego razu Błogosławiony przebywał w Śravasti, rece opadaja

a co do artykulu:
oto fragment:
Paradoksalnie cechy, które składają się na doskonałą praktykę jogi – niezwykła wrażliwość, perfekcjonizm i chęć panowania nad sobą – odnoszą się także do anoreksji.

taaak, co wiecej niezwykla wrazliwosc, prefekcjonizm i chec panowania nad soba wystepija chyba w kazdym znanym ludzkosci sporcie, sa czesto cecha najlepszych uczniow w szkolach itd. to jest takie dziennikarstwo jak ja bym napisal:
Paradaoksalnie to ze Aids jest choroba odnosi sie tez do anoreksji ktora rowniez jest choroba. Lubie czytac takie artykuly to dobra rozrywka z zakresu logiki

jagas - 21 Czerwiec 2005, 21:41

zaciekawiliście mnie. muszę w wakacje spróbować. znacie może jakąś wartą polecenia szkołę jogi w wawie (najlepiej okolica bemowo, wola, chomiczówka)?
z góry dziękuję

Archi - 22 Czerwiec 2005, 10:49


a co do artykulu:
oto fragment:
Paradoksalnie cechy, które składają się na doskonałą praktykę jogi – niezwykła wrażliwość, perfekcjonizm i chęć panowania nad sobą – odnoszą się także do anoreksji.

taaak, co wiecej niezwykla wrazliwosc, prefekcjonizm i chec panowania nad soba wystepija chyba w kazdym znanym ludzkosci sporcie, sa czesto cecha najlepszych uczniow w szkolach itd. to jest takie dziennikarstwo jak ja bym napisal:
Paradaoksalnie to ze Aids jest choroba odnosi sie tez do anoreksji ktora rowniez jest choroba. Lubie czytac takie artykuly to dobra rozrywka z zakresu logiki

No żes mnie rozwalił O ile perfekcjonalizm można podciągnąć pod wszystko, to panowanie nad soba i wrażliwość ...
W jakim sporcie ?? Boks a może lekkoatletyka , a może piłka nozna ??
Że są cechą najlepszych uczniów - no ok , chociaż ta wrażliwość często przeszkadza jak cholera, a nie pomaga
Więc wyjaśnij ta swoją logikę

Ukyo78 - 22 Czerwiec 2005, 13:27

Cytat: W jakim sporcie ?? Boks a może lekkoatletyka , a może piłka nozna ??
Mysle ze dowolny sport wymaga doskonalego czucia i swiadomosci wlasnego ciala. Pocwicz kickboksing u kogos dobrego to zobaczysz na ile detali ulozenia ciala i relacji jego czesci do siebie trzeba zwrocic uwage. Co wiecej mysle ze bokser wogole ma doskonale poczucie przestrzeni go otaczajacej i relacji z przeciwnikiem.

Sam artykul przeczytalem do konca i nie jest taki zly. Szczegolnie wnioski jak to wspolczesni ludzie przenosza swoje wlasne psychozy na to co robia - stad raczej sie biora w jodze te anorektyczne fazy.

Oczywiscie w calym artykule wszyscy eksperci od Yogi sa z Kalifornii itp. a jakos nikogo z Indii:) pewno reporterce sie nie chcialo szukac.

Kubuś Puchatek - 23 Czerwiec 2005, 09:31

Chyba swiatowe centrum yogi jest teraz na Jamajce, tam bowiem dziala chyba syn Iyengara, najwybitniejszego, a przynajmniej najbardziej znanego nauczyciela ostatniego 50-lecia.

K_P

Robin - 23 Czerwiec 2005, 18:30

Chyba swiatowe centrum yogi jest teraz na Jamajce, tam bowiem dziala chyba syn Iyengara

Chyba jednak w Punie, dopuki Iyengar zyje... Podobno na lekcje z nim czeka sie po kilka lat.

Robin - 23 Czerwiec 2005, 18:33

A nawet "dopooki" (gdzie jest Edit?)

Kubuś Puchatek - 24 Czerwiec 2005, 09:03

W ogole "stary" Iyengar, z tego co czytalem - nie prowadzi zajac z nikim... zdrowym. Zajal sie bez reszty yoga jako sposobem terapii w wyjatkowo trudnych przypadkach medycznych.
Tez sam sie podobno nie ustrzegl jakies groznej kontuzji. Zmiena tez wykonanie pewnych asan.
Ja widzialem w TV jak jakis Iyengar (syn?), zaprasza do cwiczenia, a jego trenerzy pokazuja asany gdzies w osrodku na Jamajce, w bajkowym miejscu. To co oni pokazuja - asany ujete w sekwencje ruchowe - to dosyc drastycznie sie rozni od tego co ja iles tam temu mialem na zajeciach, wowczas byly wyizolowane asany, wykonywane w penej kolejnosci, ale to byly cwiczenia statyczne.
Chyba sie wybiore gdzie na odswiezenie mojej wiedzy.

K_P

Robin - 26 Czerwiec 2005, 22:14

To co oni pokazuja - asany ujete w sekwencje ruchowe - to dosyc drastycznie sie rozni od tego co ja iles tam temu mialem na zajeciach, wowczas byly wyizolowane asany

To co opisales wyglada troche jak joga Ashtanga, ale to zupelnie inna szkola. Staje sie popularna wsrod bialych innastrancow bo jest taka "sportowa", bardziej dynamiczna, wlasciwie bez przerw w czasie cwiczen. Robi sie duzo psow pomiedzy innymi asanami. Czyzby ci od Iyengara szli w podobnym kierunku?

randoraf - 27 Czerwiec 2005, 18:18

zaciekawiliście mnie. muszę w wakacje spróbować. znacie może jakąś wartą polecenia szkołę jogi w wawie (najlepiej okolica bemowo, wola, chomiczówka)?
z góry dziękuję

Jest szkoła na Woli (Ciołka 16) tel 505 91 24 24 .Więcej adresów szkół jogi (cała Polska) na stronce www.joga-joga.pl. Pozdro i miłego ćwiczenia :-
)

Instruktorka/instruktor Tae Bo, Joga
Joga a trening mma
Joga we wrocławiu
Kto chce FatBoy"a? [Piter ma dobry dzień!]
  • najnizsze wynagrodzenie w 2006 roku
  • czy zmienic radio
  • wyswietlacz lcd
  • herb dla klanu sys
  • e39 zimny ciEABFko odpala
  • licencja transport miedzynarodowy
  • plyta glowna ngage
  • znaczenie akumulatora
  • doktor;morshed;czy;to;dobry;chirurg
  • Zbiór tematów z for internetowych !! Index