Przysiady a zdrowie - pytanie

Oglądasz wersję archiwalną wątku "Przysiady a zdrowie - pytanie" z forum links.budo.net.pl/

jet - 16 Styczeń 2009, 15:20

Jak to jest z tymi przysiadami (ze sztangą oczywiście) w kontekście zdrowia i stawów? Niektórzy mówią, że przysiady są niezdrowe na stawy, inni, że je wręcz wzmacniają. Szczerze mówiąc przysiady to jest jedno z moich ulubionych ćwiczeń na siłowni i chciałbym je robić do późnej starości ;P Pytanie, czy wyjdzie mi to na zdrowie? Ktoś potrafi się do tego odnieść?
Pozdro

novocaine - 16 Styczeń 2009, 15:36

http://budo.net.pl/viewtopic.php?t=64219

Gubrin - 16 Styczeń 2009, 15:37

Jak to jest z tymi przysiadami (ze sztangą oczywiście) w kontekście zdrowia i stawów? Niektórzy mówią, że przysiady są niezdrowe na stawy, inni, że je wręcz wzmacniają. Szczerze mówiąc przysiady to jest jedno z moich ulubionych ćwiczeń na siłowni i chciałbym je robić do późnej starości ;P Pytanie, czy wyjdzie mi to na zdrowie? Ktoś potrafi się do tego odnieść?
Pozdro

Dobrze wykonane przysiady wzmacniają stawy (a raczej mięśnie stabilizujące).

Źle wykonane przysiady powodują kontuzje.

Przy bardzo dużych ciężarach (200kg+) bardzo łatwo o złe wykonanie przysiadów.

Osobiście robię, robię na dużych ciężarach, nie mam żadnej kontuzji (a wręcz się polepszyło od czasów SW).

Gubrin

Silver - 16 Styczeń 2009, 20:14

Mało kto wie, że trenując nogi łatwiej jest rozwijać górę ciała, bo w czasie treningu nóg organizm wytwarza dwa razy więcej testosteronu (swego czasu nawet jakieś badania były i osoby robiące tylko przysiad zanotowały wzrost obwodów w górnej części ciała). Trzeba się dobrze rozgrzewać przed treningiem i nie szaleć z ciężarem, tylko dobierać ciężar do poprawnej techniki, a nie do ilości talerzy na sztandze, to stawom nic nie będzie.

Kto nie ćwiczy nóg, ten w kącie wali prącie.

novocaine - 17 Styczeń 2009, 12:08

czytam teraz prawdziwe eksperymenty z przysiadami. google scholar + squat.
wszystkie sie zgadzaja, ze przysiad jest swietnym cwiczeniem dla ludzi ze zdrowymi kolanami, i calkiem niezlym dla sie rehabilitujacych. jedyna dyskusja jest odnosnie glebokosci; jedni mowia, zeby tylko do rownolegle (ale pisza "thigh parellel", czyli udo rownolegle; ale majac gore uda rownolegle przelamujemy kat 90stopni dla kolana...) a drudzy, ze nie ma roznicy miedzy glebokoscia a silami dzialajacymi na kolana:

Cytat: The results of this study do not support the premise that squatting to 110° places greater stress on the patellofemoral joint than squatting to 70°. These findings may have implications with respect to the safe design of athletic training regimens and rehabilitation programs. link

Cytat: The greater muscle activity and knee forces in the squat compared with the LPL and LPH implies the squat may be more effective [niz leg press-novocaine] in muscle development but should be used cautiously in those with PCL and PF disorders, especially at greater knee flexion angles. Because all forces increased with knee flexion, training within the functional 0-50° range may be efficacious for those whose goal is to minimize knee forces. The lack of ACL forces implies that all exercises may be effective during ACL rehabilitation. link

Cytat: The squat was shown to be an effective exercise to employ during cruciate ligament or patellofemoral rehabilitation. For athletes with healthy knees, performing the parallel squat is recommended over the deep squat, because injury potential to the menisci and cruciate and collateral ligaments may increase with the deep squat. The squat does not compromise knee stability, and can enhance stability if performed correctly. Finally, the squat can be effective in developing hip, knee, and ankle musculature, because moderate to high quadriceps, hamstrings, and gastrocnemius activity were produced during the squat. link

Cytat: The loading moment on the hip joint increased significantly from the 90° squat to the parallel, but there was no difference between the parallel and the deep. For the knee joint, there was no difference between the 45°, 90° and parallel, but for the deep squat the loading moment increased significantly. The muscular activity generally increased with increasing squatting depth, but mere were only minor insignificant differences between the parallel and the deep squats. We conclude that knee joint load can be limited by doing parallel instead of deep squats and that this will not decrease quadriceps muscle activity. To limit hip moment, the squat should not be deeper than 90°. link

artykul z 2005 o podnoszeniu ciezarow przez dzieci
konkluzje: przy 534 maksymalnych prob (liczac tylko te na zawodach, nie na treningu) przez 22 miesiace, nie bylo ani jednej kontuzji wymagajacej lekarza (11 dzieciakow lacznie). przy okazji pisza o 11 latku wazacym 42kg rwacym 37kg i zarzucajacym 45kg . wspominaja tez inne badanie, juz na dwudziestu pietnastolatkach, ktorzy mieli .09 kontuzji na 100h treningowych, w ciagu 8 tygodni przygotowawaczych do zawodow.

Itosu - 17 Styczeń 2009, 16:26

ja troche zmienilem swoj punkt widzenia po ostatniej wizycie u fizjoterapeuty. pani u ktorej bylem ma zajebista opinie co zreszta potwierdzila podczas mojej wizyty. zaplacilem 50 pln za przeglad plus naprawde ciekawy fachowy wyklad (razem z kumplem siedzielismy tam bite 2 godziny).

generalnie robiac przysiady bardzo latwo zrobic sobie krzywde. i nie chodzi o to ze nie boli a biore 150 kilo to jest git...

Mistyk - 17 Styczeń 2009, 16:39


generalnie robiac przysiady bardzo latwo zrobic sobie krzywde. i nie chodzi o to ze nie boli a biore 150 kilo to jest git...

Może napiszesz coś więcej na ten temat?

novocaine - 17 Styczeń 2009, 16:48

oczywiscie, ze bardzo latwo zrobic sobie krzywde. w koncu w gra wchodza mega przeciazenia. ty moze masz na plecach 100kg, ale poszczegolne kregi moga miec kilkukrotnie wieksze przeciazenia. na wlasnym przykladzie przekonalem sie, ze przy martwym wystarczy na sekunde stracic uwage, i konsekwencje sa :/
jak zawsze, trzeba sobie zrobic kalkulacje ryzyko-zysk. ja dalej cwicze..

bo wiesz, moj chiropraktyk to na zdrowie poleca spacery i basen

mck* - 17 Styczeń 2009, 19:07

stawy generalnie mają bardzo małe możliwości regeneracji i w ciągu naszego życia "zużywają się", dlatego imo warto robić przysiad aby wzmacniać mięśnie stabilizujące tak jak już to ktoś napisał.

jet - 17 Styczeń 2009, 19:18

Właśnie Itosu, możesz rozwinąć?

Itosu - 17 Styczeń 2009, 20:06

napisalem ze przysiady wcale nie sa takim swietnym rozwiazaniem jak sie wydaje. nie jestem specjalista. nie czytam tyle co novocaine. mam troche doswiadczenia z wlasnych kotuzji i stasunkowo niewiele wiedzy wysniesionej glownie z rozmow z trenerami, ortopedami, lekarzami sportowymi czy fizjoterapeutami ktorzy mnie leczyli. generalnie jesli chodzi o trening z duzymi ciezarami to nalezy bardzo uwazac. najbardziej wyniszczajacym cwiczeniem jest martwy ciag. popytajcie lekarzy albo trenerow sportow nie silowych (bo Ci zawsze beda bronic wlasnej dyscyypliny). nie bez powodu w nazwie jest przymiotnik martwy

odnosnie samego treningu przysiadow i ogolnie wykonywania cwiczen z duzymi ciezarami.
w mojej opinii sa dwa aspekty takiego treningu
1. organizm ludzki jest zdolny do znoszenia naprawde duzych obciazen ale nie systematycznie przed dlugi okres czasu. 2 lata temu kolega trojboista robil sobie rtg odcinka ledzwiowego plecow. podejrzewam ze polowa budowidzow ktorzy robia ciagi na treningach od razu by przestala po zobaczeniu takich przerw miedzykregowych jakie on ma. lekarz powiedzial ze takie kalectwo to norma u trojboistow.
i tu dotykamy po raz pierwszy problemu granicy poswiecenia. ten moj kumpel godzi sie na to. wie co ten rodzaj treningu robi z jego plecami, kolanami, biodrami. taki sport. sa jego blaski i konsekwencje. dopoki ktos sie na to godzi to jest ok. gorzej jesli trenujesz ciagi z ciezarami a'la 160 kg i myslisz ze bedziesz mial dzieki temu silne plecy w sztukach walki. to juz blad. i tu dochodzimy moim zdaniem do 2 wazniejszewgo punktu.
2. jesli ktos jest trojboista, ciezarowcem, lawkowcem i nie robi nic poza wybranym przez siebie sportem silowym to jest jeszcze w miare ok. wie czym to grozi decyduje sie albo nie. sa benefity ale jest tez ryzyko. sprawa sie komplikuje jesli przysiady, ciagi czy inne cwiczenia z duzymi ciezarami sa elementem dodatkowym w treningu innej dyscypliny sportowej. jesli jest to dyscyplina ktora angazuje cale cialo to taki trening wymaga naprawde olbrzymiej wiedzy, doswiadczenia i wyczucia wlasnego ciala. tak jest w przypadku sztuk walki. trzeba zrozumiec ze cialo to jedna maszyna zlozona z miesni, sciegien, wiazadel, kosci... walka absorbuje wszystkie partie miesniowe i jest delikatnie rzecz mowiac nierozsadne jesli ktos trenuje sztuki walki i "na sile nog" robi przysiady jako trening dodatkowy. w ten sposob zostaje naruszona delikatna rownowaga pomiedzy poszczegolnymi grupami miesni. dla przykladu zbyt rozwiniety czworoglowy a przy niedocwiczonym dwuglowym bardzo zwieksza ryzyko np. zerwania wiazadel w kolanie. i tak jest z calym cialem. w sztukach walki to bardzo istotne. nie ma problemu kiedy trenuje sie tylko sztuki walki i wykonuje ruchy naturalne dla niej. problem pojawia sie kiedy chce sie "sztucznie" (nie znalazlem lepszego slowa ) podniesc pewne cechy motoryczne. wtedy moze nie wystarczyc nawet dobrze zrobiony trening kulturystyczny. latwo wzmocnic miesnie. a co z wiazadlami, przyczepami, sciegnami. nie mowie ze sie nie da ale to naprawde trudne.

novocaine napisales ze przysiady wzmacniaja kolana, wiazadla, sciegna. ok. tak mowia badania. a co jesli gosc po np. 2 latach treningu siadow i aikido w razem pojdzie ktoregos dnia na trening zrobi tenkan i zerwie "wzmocnione" (przeciez robil siady ktore wzmiacniaja) wiazadlo krzyzowe bo np. miesien półbłoniasty nie byl przygotowany na takie obciazenia jakie zaserwowaly mu dynamiczne miesnie rozwinete na przysiadach. trzeba pamietac ze w sztukach walki wykonuje sie ruchy calym cialem. mozna trenowac silowo. mozna robic przysiady jesli ktos godzi sie na takie obciazenia. ale do tego niezbedne jest wykonywanie cwiczen na miesnie antagonistyczne na podobnym poziomie profesjonalizmu. nie ze poswiecam 3 godziny w tygodniu na czworoglowy a na dwuglowy robie jedna serie na 2 tygodnie. i moge sie podpierac wynikami badan ze trening czworoglowego wzmacnia wiazadla a i tak jest kwestia czasu kiedy je zerwe przez wzglad na dysproporcje pomiedzy dwuglowym i czworoglowym. to jest przypadek drastyczny. na nogach jest multum miesni ktorych trening normalnie wielu ludzi pomija. jest ok dopoki poza np. trojbojem nic innego nie robie. jesli wchodze na mate musze liczyc sie z tym ze mam ryzyko kontuzji wprost proporcjonalne do dysproporcji pomiedzy najbardziej i najgorzej rozwinieta grupa miesniowa.

to zagadniene jest bardzo szerokie. mnie samego kusi zrobienie jakis studiow w tym kierunku. poki co jednak brakuje czasu. chetnie podyskutuje z kims kto ma wiedze na ten temat. jesli gdzies sie pomylilem bede wdzieczny za poprawienie mnie

Itosu

PS. przepraszam za literowki w pospiechu pisalem.

Gubrin - 17 Styczeń 2009, 20:19

Cały post sprowadza się do tego by trenować całe ciało, a to PODSTAWA treningu siłowego ...

jet - 17 Styczeń 2009, 20:21

Itosu - wynika z tego, że MC i siadów nie powinno się trenować regularnie latami, dobrze rozumiem? Jak tak, to .

novocaine - 17 Styczeń 2009, 20:35

spoko.
po pierwsze, jesli cokolwiek zrobisz bez przygotowania to sie uszkodzisz. sciegna, stawy sie wzmacniaja poprzez progresywne i trwajace jakis czas cwiczenia.

po drugie, ile razy w tygodniu cwiczysz ma? pogodz sie z tym, ze i ty bedziesz najprawdopodobniej kaleka. nie potrzebujesz wcale wielkich ciezarow, zeby przeciazyc stawy, kosci, kregoslup, etc. sport=zdrowie? lol

po trzecie, dlatego robie glebokie przysiady z mniejszym ciezarem nizbym mogl robic pol przysiady, bo pelne przysiady zwiekszaja aktywacje posladkowego, dwuglowego, a nawet lydki; cwicza wszystkie mozliwe miesnie nog, do tego "core". po drugie, dlatego w moim treningu robie najpierw zarzut (lancuch tylni dynamicznie, dwuglowe jako prostowniki bioder), potem glebokie siady przednie (glownie czworoglowe, ale tez dwuglowe i posladkowe) i potem nghr, czyli dwuglowe jako prostowniki kolana. i na koniec lydki. i wiesz co? maszyne na przywodziciele/odwodziciele wymaksowalem...
btw, najwieksze dysproporcje w sile 4/2 glowego powoduje wlasnie sport. powiedz mi, jak na swoim treningu ma cwiczysz 2glowy?

po czwarte, zdecydowana wiekszosc sportowcow dodaje cwiczenia silowe/kondycyjne do normalnego treningu sportowego wlasnie po to, by poprawic brak rownowagi spowodowany przez sport. i zaden trening kulturystyczny, tylko dobrze dobrany trening silowy i korekcyjny.

zagadnienie jest bardzo szerokie, i jesli wszystko dobrze pojdzie to za cztery lata bedziemy mogli porozmawiac

jet - 17 Styczeń 2009, 21:00

Novocaine - w chwili obecnej chodzę tylko na siłkę, chwilowo nie trenuję SW. Nie wiem, czy zawsze będzie czas na beztroskie trenowanie SW, ale zawsze na siłkę chociaż raz na jakiś czas można się przejść. MC i przysiady akurat podobają mi się, bo najlepiej rozwijają całe ciało. Na nogi robię w zasadzie jedynie to (plus łydki oczywiście). Poza tym, mam teraz w planach zrobienie nieco masy (korzystając z przerwy w SW) i widzę, że gdybym miał rozważać trenowanie na siłce w wymiarze wieloletnim, musiałbym w końcu zastąpić "niezastąpione", żeby zachować zdrowie.

Chociaż inna sprawa, że narazie na dużych ciężarach nie robię, bo ćwiczę krótko po dłuższej przerwie od siłki. Szczerze mówiąc miałem nadzieję, że ktoś napisze mi, że można trenować siady i MC regularnie przez wiele lat, beż żadnych negatywnych konsekwencji, ale chyba sam siebie oszukuję. ;P

Gubrin - 17 Styczeń 2009, 21:17

Szczerze mówiąc miałem nadzieję, że ktoś napisze mi, że można trenować siady i MC regularnie przez wiele lat, beż żadnych negatywnych konsekwencji, ale chyba sam siebie oszukuję. ;P

Każdy sport trenowany wiele lat regularnie pozostawia uszczerbek na zdrowiu.

Nie ma jednak co porównywać trójboistów jadących na tonie chemii i dążących do brania kosmicznych ciężarów do amatorskiego treningu naturalnego.

Gubrin

Itosu - 17 Styczeń 2009, 22:47

moim zdaniem nie ma co brac sie za trening silowy w sztukach walki jesli nie ma sie wiedzy i doswiadczenia jak ulozyc trening kompleksowy calego ciala i nie mowie tu tylko i widocznych miesniach plazowych...

odnosnie trenowania sztuk walki i bycia kaleka to nie zgadzam sie novocaine. to wcale nie jest regula. wlasnie dlatego namawiam do rownomiernego rozwoju. chcesz robic siady prosze bardzo. lepiej jednak zebys znalazl czas na calkiem sporo cwiczen ktore Ci zapewnia odpowiedni rozwoj pozostalych partii adekwatny do rozwoju tych ktorymi pracujesz przy przysiadach.

novocaine ja nie mowie tego tak z wiatru. wierz mi troche kontuzji sie juz w zyciu nabawilem.

pozdr
Itosu

jet - 17 Styczeń 2009, 23:15

W takim razie jakimi ćwiczeniami powinienem wesprzeć siady i MC? Co jest dobre na mięśnie dwugłowe?

Gubrin - 17 Styczeń 2009, 23:24

moim zdaniem nie ma co brac sie za trening silowy w sztukach walki jesli nie ma sie wiedzy i doswiadczenia jak ulozyc trening kompleksowy calego ciala i nie mowie tu tylko i widocznych miesniach plazowych...

Powiedz to wszystkim zawodowcom, tak w Polsce jak i za granicą ...

Trening siłowy to nic skomplikowanego i 100 razy i na 100 sposobów został omówiony w necie tak przez hobbystów jak i specjalistów z tytułami doktorskimi ...

Gubrin

Maveric988 - 18 Styczeń 2009, 00:42

w swoim życiu mozna spotkac ludzi ktorzy swoim mysleniem na jakies tematy wyprzedzaja innych, moze itosu własnie taki jest, nie skreslaj czyichs pogladow bo inni robią inaczej
open your mind and start thinking ,don't look on the others...

Itosu - 18 Styczeń 2009, 00:48

zawodowcy maja trenera i czas, bo sa zawodowcami

kompleksowy trening na nogi:

przysiady
wykroki
dwuglowe na maszynie
wspiecia na palce na lydki
skakanka
sprinty
wymachy prosta noga do przodu, na boki, do tylu, po okregu
rozciaganie
mozesz dorzucic jeszcze cos dodatkowego jak lubisz (rower, bieganie)

jesli masz na to czas oprocz treningu sztuk walki na pewno sie oplaci

martwych ciagow nie polecam chyba ze z mniejszymi ciezarami

to co ja tutaj pisze to spostrzezenia odnonie mojego organizmu. nie mniej mysle ze rozsadne jest aby trening fizyczny byl jak najbardziej ogolnorozwojowy.

acha i jeszcze jedno. ja nie unikam treningu z duzymi ciezarami. nie robie tylko MC. wiem jednak z jakim ryzykiem sie to wiaze.

mi fizjoterapeuta powiedzial ze mam dobrze dopracowane proporcje w poszczegolnych grupach miesniowych, nawet tych niewidocznych golym okiem i malo uzywanych na codzien. to swiadczy o dobrej metodyce. po raz kolejny okazuje sie ze wiedza trenera to bardzo istotny czynnik.

jet - 18 Styczeń 2009, 10:30

Dzięki za odpowiedzi. Jeszcze jedno Panowie, na jakich ciężarach mogę ćwiczyć przy przysiadach i MC w wymiarze wieloletnim, nie narażając się na uszczerbek na zdrowiu? Ile % masy swojego ciała można podnosić bez większych obaw?

Itosu - czy wspomniane przez ciebie ćwiczenia uzupełniające może zastąpić basen?

Kubuś Puchatek - 18 Styczeń 2009, 11:29

Nie ma co sie oszukiwac, ze jak mowimy sobie, ze uprawiamy trening amatorski, i nasze wyniki sa odlegle od tych najlepszych na swiecie - to naprawde uprawiamy trening amatorski.
Moj znajomy lekarz, uswiadomil mi pare la temu, ze jak uprawiam sport wiecej niz dwa razy, 3 razy w tygodniu, to nie jest juz to sport amatorski, choc wyniki moga byc ponizej nawet tych uwazanych za amatorskie.

Duze ciezary to naprawde ryzyko dla zdrowia (pytanie, ile i dla kogo co jest duze?) i nie chodzi tylko o niewlasciwa technike - po prostu nasze narzady ruchu ulegaja zuzyciu. Moge to powiedziec i z wlasnego doswiadczenia.
Poza tym zorientowalem sie, ze przysiady ze sztanga wcale nie sa tym czego oczekiwalem po takim treningu - (jak kopalem, to nie dawaly poteznego, dynamicznego kopniecia), a jak zaczalem robic bjj - to nie dawaly mi wcale wytrzymalosci i cech potrzebnych do tej walki.
Nadal eksperymentuje.
Ostatnio z cwiczeniami tylko z ciezarem swojego ciala, z gumami. Mozna sie zdziwic np. ze przysiada sie ze sztanga z ilus tam kg, ale jak sie probuje przysiadow np. na jednej nodze, to jest problem. Albo, ze sie robi 15 razy setka na klatke (waga srednia) i nie gwarantuje to doskonalej techniki przy pompkach na jednej rece), a iles tam bierze sie na na najszerszy grzbietu, a i to nie gwarantuje swobody operowania swoim cialem na drazku. Cwiczen na nogi jest cale mnostwo (mowie o sztukach walki) i nie warto ograniczac sie do jednego.

K_P

Gwyn - 18 Styczeń 2009, 12:14

Wydaje mi się, że 'najlepszą' metodą jest trening kombinowany, gdzie wykonujemy ćwiczenia zarówno z ciężarami, masą własnego ciała i 'utrudniaczami' typu gumy. Być może wyniki osiągane np. z ciężarami nie będą tak imponujące, jak zawodnika, który się w nich specjalizuje, ale w ten sposób ćwicz się bezpieczniej, tj lepiej przygotowuje swojej ciało do różnego rodzaju przeciążeń, minimalizując ryzyko kontuzji. Zbyt szybkie zwiększeni stopnia trudności ćwiczenia (ciężar, kąt przy ciężarze ciała) kończy się kontuzją...

Oczywiście, jak ktoś chce mierzyć się z zawodowcami musi być świadom, że chcąc im dorównać, musi wystawić się na wielkie ryzyko. Tu jednak to trener ma ocenić, czy zawodnik jest już gotów na kolejny krok w przygotowaniu.

Jeśli chodzi o same ciężary, to zdaje się, że najpopularniejsze są jednak dźwigania olimpijskie, które są bardzo dynamiczne. MC jest wtedy tylko ćwiczeniem pomocniczym. Trening kulturystyczny (izolacyjny) i wzorowany na trójboju (wielkie ciężary, siad, wyciskanie, MC) ma bardzo ograniczone zastosowanie dla fightera czy w ogóle w sportach dynamicznych. Dźwiganie olimpijskie robią natomiast i sprinterzy i piłkarze i gimnastycy (!) i pływacy...

Rzecz jasna są to ćwiczenia wymagające sporej techniki, szczególnie ze sztangą. Opcją są sztangielki, bezpieczniejsze w obsłudze - jednorącz i oburącz (2 ręce, 2 sztangielki). Nawet ćwicząc siłę maksymalną, nie dynamiczną, lepiej jest wykonywać ćwiczenia z natury dynamiczne - nie tylko, na siad i MC miejsce się znajdzie. Ale trzeba o nich pamiętać.

Kubuś Puchatek - 18 Styczeń 2009, 13:01

Mieszac cwiczenia i patrzyc jak dzialaja, to chyba jedyna droga.
Choc czasami mam ochore np. zostawic ciezary w ogole, i zamiast tego dolozyc plywanie. I zobaczy jak to plywanie, wplynie:) na moja forme.
Oczywiscie cwiczenia silowe z ciezarem wlasnego ciala, teraz sa moim oczkiem w glowie. I drazek. A z ciezarow to teraz przechodze faze robienia wszystkiego jednoracz. To jednak cos innego robic nawet zwykle wyciskanie lezac sztanga, a sztangielkami. Ciezar sztangielek pomnozony razy dwa, nie daje wyniku na sztandze.
Pozdrawiam
K_P

matkd - 18 Styczeń 2009, 14:01

kazdy musi zobaczyc to co na niego najlepiej dziala.I tak wiadomo ze najlepsza rzecza ktora moze usprawnic nasze poczynania w walce jest walka, w koncu kategorie wagowe sa nie bez przyczyn stworzone.

Gubrin - 18 Styczeń 2009, 14:03

zawodowcy maja trenera i czas, bo sa zawodowcami

Oprócz tych na najwyższym poziomie ... nie mają.

novocaine - 18 Styczeń 2009, 14:11

zawodowcy maja trenera i czas, bo sa zawodowcami

Oprócz tych na najwyższym poziomie ... nie mają.
?
u mnie na silownie 3x w tygodniu przychodza z trenerem, o roznych godzinach:
12 letni krikiecista
sprinter, rugbysta, siatkarka i dziewczyngrajacawhokejanatrawie
wszyscy robia jakies wariacje dwuboju.

Gubrin - 18 Styczeń 2009, 14:30

?
u mnie na silownie 3x w tygodniu przychodza z trenerem, o roznych godzinach:
12 letni krikiecista
sprinter, rugbysta, siatkarka i dziewczyngrajacawhokejanatrawie
wszyscy robia jakies wariacje dwuboju.

W takim razie u mnie jest inaczej, z reszta tutaj mowa była raczej o MA.

jet - 18 Styczeń 2009, 17:58

Ponawiam swoje pytanie Czy basen może służyć jako ćwiczenie uzupełniające MC i przysiady? Czy rowerek po każdym treningu na siłowni wystarczy? Oczywiście pomijam oczywistą potrzebę solidnej rozgrzewki.

novocaine - 18 Styczeń 2009, 18:03

Ponawiam swoje pytanie Czy basen może służyć jako ćwiczenie uzupełniające MC i przysiady? Czy rowerek po każdym treningu na siłowni wystarczy? Oczywiście pomijam oczywistą potrzebę solidnej rozgrzewki.
martwy i przysiady (i ich rozne odmiany) nie potrzebuja uzupelniajacych, chyba, ze masz specyficzne dysproporcje, wtedy potrzebny jest ukierunkowany trening.
po co rower po silowni? rower daje tylko cardio i bycie lepszym na rowerze.
basen jest dobry i przydatny zawsze, jesli masz czas. ja mam w planie 3x w tygodniu basen.

Wookash - 18 Styczeń 2009, 18:04

Uzupełni o co?
Wystarczy do czego?

PZDR

jet - 18 Styczeń 2009, 18:17

Dobrze, to ujmę to inaczej: Jak duże jest ryzyko, że przy regularnym praktykowaniu mc i siadów na siłowni (z rozsądnymi ciężarami, nie wyczynowo) za 10 czy 20 lat będę kuśtykał albo na wózku jeździł?

novocaine - 18 Styczeń 2009, 18:22

Dobrze, to ujmę to inaczej: Jak duże jest ryzyko, że przy regularnym praktykowaniu mc i siadów na siłowni (z rozsądnymi ciężarami, nie wyczynowo) za 10 czy 20 lat będę kuśtykał albo na wózku jeździł?
http://www.qwa.org/parents/content.asp
w polowie strony masz statystyke.
ja w ciagu poltora roku mialem jedna kontuzje, 100% mojej winy i braku uwagi, bez problemu moglem jej uniknac.

Wookash - 18 Styczeń 2009, 18:24

Kwestie indywidualne.

Tutaj nic nie można przewidzieć.

Nie mniej są zawodnicy np. trójboju, którzy po odejściu na sportową emeryturę, mimo sędziwego wieku nie narzekają.

Są pewnie i inni których organizmy nie tolerowały dźwigania żelastwa.

Tak czy inaczej - jeśli nie będziesz maksował, za wszelką cenę gonił za ciężarem, będziesz dbał o technikę i bezpieczeństwo to ryzyko kontuzji na pewno znacznie zminimalizujesz.

PZDR

Itosu - 18 Styczeń 2009, 20:19

basen jest swietny. woda to generalnie dobry pomysl na trening uzupelniajacy. odnosnie ciagow i przysiadow to musisz sie zastanowic co chcesz osiagnac. zasada jest taka ze poprzez trening zmieniasz swoje cialo. jesli masz wyznaczony cel i wiesz ktore cwiczenia do czego sluza to mozesz dobierac sobie odpowiedni trening.

ja wyznaje zasade ze najpierw trening jak najbardziej ogolnorozwojowy i rozciaganie i dopiero jak zostaje czas to trening specjalistyczny silowy.

jet trenujesz bjj tak ?? moim zdaniem trening silowy ogolnorozwojowy z wlasnym cialem plus rozciaganie moze dac wieksze efekty niz MC i przysiady efektow ktorych nie bedziesz mogl w 100% przelozyc na wyniki na macie. spojrz jak trenowal Rickson Gracie. duzo aerobow, duzo treningu silowego z wlasnym cialem lub angazujacego wiele grup miesniowych no i joga ktorej poswiecal duzo czasu. przejdz sie do sekcji zapsniczej i pogadaj z zapasnikami co oni robia. poszukaj poszperaj w necie jak trenowal np. Karelin. bedziesz mial obraz odpowiedniego treningu dla siebie. moze sie okazac ze przysiadow i martwych ciagow tam raczej nie bedzie

Itosu

novocaine - 18 Styczeń 2009, 20:39

poszukaj poszperaj w necie jak trenowal np. Karelin.
gdybym nie znal cie lepiej, to bym cie po tym zdaniu przestal sluchac zupelnie. reductio ad Karelin trzeba by to nazwac :p
Karelin to totalny mutant i NIC co bys robil nie daloby takich wynikow jak on mial.

jet - 18 Styczeń 2009, 21:01

Itosu - pisałem, że na razie mam przerwę w SW i korzystając z tego chcę na siłce zrobić masę mięśniową (dla własnej satysfakcji), a tutaj bez mc i siadów się chyba nie obejdzie.

Itosu - 18 Styczeń 2009, 22:49

Karelin to totalny mutant i NIC co bys robil nie daloby takich wynikow jak on mial.

Karelin trenowal tak jak inni zapasnicy tylko ciezej i na Syberii nikt nie osiagnie takiego poziomu jak Karelin bez takiej genetyki i dostepu do takich preparatow do jakich on mial dostep to oczywiste ale sama metodyka jest do podpatrzenia ciezki trening ogolnorozwojowy w terenia da efekty kazdemu a na tym glownie opieral sie trening KArelina (przynajmniej z tego co mozna doczytac w sieci).

Jet jesli chcesz nabrac masy miesniowej i taki jest Twoj cel to przysiady i martwe ciagi bardzo Ci pomoga. odnosnie wplywu na zdrowie to kalkulacja jest prosta. im wiecej bedziesz bral tym wieksze obciazenia i potencjalnie lepsze wyniki (wieksze i silniejsze miesnie) ale tez wieksze obciazenie dla organizmu, wieksze ryzyko kontuzji i wieksze zuzycie materialu.

nowocaine wracajac jeszcze do MC. Ross na ktorego tak sie powolujesz nigdy nie robil MC. przynajmniej dopoki nie zostal wyzwany przez jednego goscia ze nie podniesie bodajze 400 funtow. mam racje ?? zreszta Ross to doskonaly przyklad. ma takie wyniki nie dlatego ze katowal maksymalne ciezary ale dlatego ze jego cialo to maszyna ktorej kazdy elelemnt pracuje na takim samym poziomie. on czesto zmienia cwiczenia i trenuje kazdy miesien. dlatego potrafi zadziwic. dokladnie taka sama sytuacja jest np. z akrobatami. zwlaszcza tymi ktorzy sie specjalizuja w sciezce.

trening trojboju i dwuboju nie jest niezastapionym elementem w treningu sztuk walki. nie mniej herezja byloby twierdzenie ze nie pomaga w rozbudowie sily i masy miesniowej.

odnosnie mojego treningu. robie przysiady z duzymi ciezarami w sumie dlatego ze naprawde lubie to cwiczenie. przy czym ja staram sie katowac nogi na jak najwiecej sposobow. spowalnia to postepy w samych przysiadach (bo dochodza aeroby, skakanie, kopanie po workach i tarczach, itd.) a;e wiem ze trenuje wszystkie miesnie na nogach. raczej nie widze u siebie dysproporcji.

odnosnie MC to nigdy nie robilem z ciezarem wiekszym niz 110 kg (przy wadze jakies 72 kg). po prostu nie mialem wiecej zelastwa. chyba dobrze bo szkoda kregoslupa. w chwili obecnej nie robie ich w ogole. za bardzo sciagaly mi miesnie dwuglowe uda i sciegna pod kolanami. dynamika kopniec szla w dol. poza tym juz byly zaczatki kontuzji bo sciagane przez MC miesnie z tylu nogi gryzly sie z dynamicznie rozciaganymi nastepnego dnia podczas kopania.

w ogole zauwazylem ze trening z duzymi ciezarami dostarcza naprawde duzej satysfakcji. bardzo wciaga. chce sie dokladac i dokladac nie zwazajac na konsekwencje. no i po zadnym trening nie czujesz sie takim macho jak po siadach

novocaine - 18 Styczeń 2009, 23:37

nowocaine wracajac jeszcze do MC. Ross na ktorego tak sie powolujesz nigdy nie robil MC. przynajmniej dopoki nie zostal wyzwany przez jednego goscia ze nie podniesie bodajze 400 funtow. mam racje ?? zreszta Ross to doskonaly przyklad. ma takie wyniki nie dlatego ze katowal maksymalne ciezary ale dlatego ze jego cialo to maszyna ktorej kazdy elelemnt pracuje na takim samym poziomie. on czesto zmienia cwiczenia i trenuje kazdy miesien. dlatego potrafi zadziwic. dokladnie taka sama sytuacja jest np. z akrobatami. zwlaszcza tymi ktorzy sie specjalizuja w sciezce.

odnosnie MC to nigdy nie robilem z ciezarem wiekszym niz 110 kg (przy wadze jakies 72 kg). po prostu nie mialem wiecej zelastwa. chyba dobrze bo szkoda kregoslupa. w chwili obecnej nie robie ich w ogole. za bardzo sciagaly mi miesnie dwuglowe uda i sciegna pod kolanami. dynamika kopniec szla w dol. poza tym juz byly zaczatki kontuzji bo sciagane przez MC miesnie z tylu nogi gryzly sie z dynamicznie rozciaganymi nastepnego dnia podczas kopania.
ross katuje maksymalne ciezary. ab rolle z 2 kamizelkami to nie maks ciezar? ghr z kamizelka tez nie? zarzuty sztangielka na 2 powtorzenia? po prostu nie uzywa sztangi, ale robi duzo w zakresie 90%. tak samo goscie z gimnastyki (btw, ci od kolek sa lepszym przykladem).
ja nie kopie nic poza lowem, moze dlatego nie zauwazam spadkow dynamiki :p i wiesz, ludzie od dwoboju sa mega rozciagnieci i maja super dynamike i wyskok. roznice miedzy dwubojem a trojbojem sa wieksze niz je opisujesz.
http://www.mensfitness.com/fitness/437?cid=RSS
trening GSP
"[...] It's done either at the end of the workout or on a different day after plyos or Olympic lifts."

"We're working on making him more explosive. Since he's training boxing, muay thai, wrestling, and jiu jitsu, he's getting a lot of muscular endurance work. So you don't want to go to the gym and train that property first. You want to focus more on power, speed, and strength. He's getting that sport-specific work in his normal training."

Itosu - 19 Styczeń 2009, 09:31

to jest dyskusja na spotkanie przy piwie piszac nie da sie tego w zupelnosci przedstawic. Novocaine Ross robii Rolle z dwoma kamizelkami i to jest maksymalny ciezar.

2 kamizelki = 30 kg
jesli chcesz zrobic MC z maksymalnym to bierzesz jakies 150 kg
w pierwszym przypadku Twoj szkielet przyjmuje dodatkowo 30 kg w drugim az 150. co wiecej rolle wykonuje sie w pozycji horyzontalnej (powiedzmy) czyli ciezar nie wbija Cie w ziemie. zreszta specjalista nie jestem. proponuje aby kazdy sprobowal. od razu nie powinno sie nic stac. jesli jednak zauwazasz spadek dynamiki no to trzeba sie zastanowic czy warto poswiecic cos dla czegos innego.

(...)ludzie od dwoboju sa mega rozciagnieci(...)

novocaine prosze Ciebie. gloryfikujesz sile dwuboistow i jest ok. trudno zaprzeczyc ale prosze Cie nie mydl oczu czyms czego nie ma. wiesz co to znaczy na standardy sztuk walki byc mega rozciagnietym

Itosu

PS. i jeszcze jedno to ze nie zauwazasz spadkow w lowach nie jest przypadkiem efektem tego ze od poczatku laczysz dwuboj, przysiady, MC z treningiem kopniec. bo w lowach pracuja te same miesnie co w wyskim kopnieciu okreznym tylko na innej skali rozciagniecia. rzuc trening silowy na miesiac, zrob troche aerobow, pokop po godzine dziennie lowy na tarcze. zobacz jak poszla dynamika a potem wroc do starego treningu i po kolejnym miesiacu sprawdz to samo.

novocaine - 19 Styczeń 2009, 10:03

2 kamizelki = 30 kg
jesli chcesz zrobic MC z maksymalnym to bierzesz jakies 150 kg
w pierwszym przypadku Twoj szkielet przyjmuje dodatkowo 30 kg w drugim az 150. co wiecej rolle wykonuje sie w pozycji horyzontalnej (powiedzmy) czyli ciezar nie wbija Cie w ziemie.
... itoso, wiesz ja bralem 140 na MC, a rolla jednego nie potrafilem zrobic. wiesz jakie przeciazenia dzialaja na dolny odcinek plecow przy roll'u, wlasnie dlatego, ze jesy w pozycji horyzontalnej? ciezar nie wbija cie w ziemie, ciezar przelamuje cie na pol!

co do reszty, moze masz racje. btw, martwych i tak nie robie od pol roku, tylko zarzut i siady.

Itosu - 19 Styczeń 2009, 12:20

musze sprawdzic czy ja pykne rolla jesli brales 140 na MC i nie zrobiles rolla to oznacza ze miales za slabe miesnie ktorych MC nie angazowal w takim stopniu jak roll.

mam wrazenie ze 100 kilowy trojboista ktory bierze 3 paki na MC tez mialby problem z rollem

piszac roll masz na mysli zjechanie trzymajac uchwyty przy kolku oburacz nie jednoracz tak ??

tak BTW roll to swietne cwiczenie. nie ma sie od czego tu przyczepic. nic tylko robic. zreszta podobnie jest z wieloma cwiczeniami Rossa

jet - 19 Styczeń 2009, 12:24

A w TV mango mówią, że pasy wibrujące są lepsze od rolla i całej siłowni!

novocaine - 19 Styczeń 2009, 13:05

tak, oburacz. po prostu to sa inne cwiczenia. tak jak kubus pisal o wyciskaniu i pompkach na jednej rece, czy przysiadach ze sztanga a przysiadach na jednej nodze (ja musze miec reke na czyms oparta, bo nie utrzymam rownowagi na samym dole). nie mowiac juz o cwiczeniach gimnastycznych. dlatego ja tez lacze wiele sposobow treningu.
100kg trojobista moze nie, ale 80kg dwuboista nie mial problemu. tak samo zrobil bez problemu ghr, po raz pierwszy w ogole probujac.

itosu, jest serio spora roznica miedzy 2 a 3 boistami. ci drudzy sa silniejsi, ale ci pierwsi sa nieporownywalnie bardziej dynamiczni i eksplozywni. mowisz, ze robisz przysiady. a rwania robisz?
http://www.youtube.com/watch?v=6TlbDQUWs0s
porownaj ruch (5:50)
http://www.youtube.com/watch?v=8TIfCNBYg78
tzw. triple extension: kostki, kolana, biodra. ruch funkjonalny dla wiekszosci sportow.

Itosu - 19 Styczeń 2009, 14:12

to dyskusja na dlugie godziny nie da sie tak po prostu w paru postach napisac to co w niejednej ksiazce by sie nie zmiescilo. dwuboisci sa duzo bardziej dynamiczni niz trojboisci i wcale nie sa mniej silni. po prostu dwuboj to dyscyplina olimpijska, wieksza kasa, wiecej sekcji i wiekszy profesjonalizm. to wszystko przeklada sie na to ze dwuboisci stoja na wyzszym poziomie niz trojboisci. taka jest prawda. nie mniej zarowno dwuboisci jak i trojboisci sa na swoj sposob kalekami. robilem podrzuty. nawet mnie jeden dwuboista kiedys uczyl. poswiecil mi kiedys jakies 2 godziny na indywidualny trening (przypadkiem sie spyknelismy na silowni a ze moi kumple robili tam trojboj a ja karateka ogolnorozwojowke to mi pokazal pare cwiczen). nigdy nie robilem wiecej niz 60 kg.

jesli chodzi o dwuboj to wez np. rwanie. ogladalem Igrzyska Olimpijskie i w wadze ciezkiej majac prawie 200 kg jeden koles rwal bez pasa. w fazie poczatkowej wymaga to w ciagui wiecej sily niz w trojboju wziecie 300 kg bo zeby podniesc od razu nad glowe musisz nadac sztandze naprawde niezle przyspieszenie a to cholerstwo jakby nie bylo wazy 200 kg

zrobil sie oftop fakt jest taki ze trening silowy jest naprawde wciagajacy. moze dlatego ze sila jest najbardziej meska z cech i mozemy sobie gdybac o dynamice, szybkosci itd. ale i tak najwiekszy respekt budzi duza sila. generalnie jednak przedstawiciele sztuk walki nie sa dobrymi ciezkoatletami. brakuje im duzo sily. mimo ze sa silniejsi niz przecietni ludzi to w porownaniu do prawdziwych atletow duzo im barkuje.

kiedy ja chodzilem z karatekami na silownie to wazac 70 kg bralem 70 kg na millitary press i nie bylo bata zeby ktorykolwiek z karatekow (wazacych powiedzmy do 80-85 kg) wtedy tam obecnych w ogole zblizyl sie do takiego wyniku. kiedy porownasz ten wynik to tego co prezentuja 60-paro kilogramowi dwuboisci to okazuje sie ze da sie podniesc jeszcze kiladziesiat kilo wiecej

Itosu

PS. paradoksalnie troche wbrew temu co napisalem ten temat narobil mi chetki na trening silowy

PPS. laczac trening silowy z dynamicznym treningiem ogolnorozwojowym i dobrym rozciaganiem mozna calkiem sporo zyskac. gdybym mial czas osobiscie dorzucilbym joge. swietnie konserwuje nadwerezane ciezarami stawy, sciegna i miesnie.

novocaine - 19 Styczeń 2009, 15:00

nie zgadzam sie co do kasy i profesjonalizmu. roznice biora sie z techniki i sposobu treningow, 3boisci maja rowniee wysoki poziom co 2boisci. chocby technika przysiadu, ktora bardzo sie rozni w obu sportach.

no wlasnie nie. tu sie rozni sila maksymalna od dynamicznej. dwuboista bioracy 200 na rwania bedzie mial mniej sily maksymalnej niz trojboista ciagnacy 300, ale jego sila dynamiczna bedzie duzo wieksza. poza tym, nie podnosza nad glowe taki szczegol.

widzisz, powinienes robic wiecej ciezkich zarzutow zrozumialbys dynamike.

Cytat: laczac trening silowy z dynamicznym treningiem ogolnorozwojowym
o wlasnie tu troche mylisz pojecia. trening silowy ma byc treningiem dynamicznym. srednie/duze ciezary+duza szybkosc.

na yoge tez bym chetnie pochodzil, ale nie ma zadnej dobrej w okolicy
moj trening teraz to sila maksymalna (siady, lawka), dynamiczna (zarzuty, rwania), kondycja (ross style), gimnastyka (wkrotce; chce sie skupic na planche i front lever, ale to mi zajmie troche czasu no i muscle up w koncu) plus basen i mma oczywiscie. bedzie zabawnie

Itosu - 19 Styczeń 2009, 16:46


widzisz, powinienes robic wiecej ciezkich zarzutow zrozumialbys dynamike.

chyba bym nie zrozumiał dla mnie dynamika to np. strzał lewym prostym w 0,05 sek i tak już chyba zostanie nie przemówisz staremu koniowi do rozumu

Kubuś Puchatek - 19 Styczeń 2009, 16:48

Z calym szacunkiem, ale nie porownujmy dyscypliny olimpijskiej do jakiegos pokazu ludycznego, ktoremu blizej do jarmarki niz do sportu. To inna historia, metodyka etc.

Milo, ze sie zabierasz za kolka i porecze. Kiedys byly takie w kazdej szkole i ja... wlasnie od takich zaczynalem swoja przygode sportowa. Boleje nad tym, ze porecze, kolka, drazki - wyparla zwykla koksownia.
To truizm - ale powtorze - w sztukach walki nie wygrywa ten, kto ma wiecej w bicepsie, czy wiecej podnosi na sztandze, a jak juz to chyba wieksze znaczenie od tego, ma masa ciala oponenta i sposob w jaki on potrafi ja wykorzystac. (Wiem, to ze sparingow, moj kolega wazy kolo 100kg, ja 78kg (schudlem w koncu:) i... musze spieprzac przed nim caly czas, czy to na macie, czy ringu, a ciezary podnosimy takie same.
Pamietacie Tanka? Podnosil duzo ponad 200kg na klatke, ale nigdy nie zostal mistrzem, a sukcesy zawdziecza... dobremu boksowi niz sile.
Do sztuk walki potrzeba czegos wiecej niz sztangi, wiadra odzywek. Na sztuki walki sklada sie mnostwo elementow, wazniejszych niz tylko, ile sie podniesie na sztandze.
To tyle pogadanki.
Zamowilem sobie ksiazke rosyjskiego trenera, ktory smieje sie z kulturystow itp., preferuje trening z ciezarem wlasnego ciala. Ide po nia. Jak przeczytam zdam relacje:)

Pozdrawiam
K_P
PS. Naprawde nie robicie nawet jednego powtrzenia na rollerze? Nie wierze...

Itosu - 19 Styczeń 2009, 16:51


PS. Naprawde nie robicie nawet jednego powtrzenia na rollerze? Nie wierze...

tak po prawdzie to nie mam rollera raz kiedys probowalem na silowni u kumpla na sztangielce z popuszczonymi zaciskami i dawalem rade. jedna reka nie udalo mi sie wtedy. jak dopadne i zobacze jak jest aktualnie to dam znac

novocaine - 19 Styczeń 2009, 17:00

PS. Naprawde nie robicie nawet jednego powtrzenia na rollerze? Nie wierze...
jescze troche mi brakuje. potrafie do sciany dojechac i wrocic, ale nie jestem w stanie w pelnym wyproscie utrzymac sie bez sciany.

na bica jedyne co robie to podciaganie podchwytem ;p
wiem, ze sa wazniejsze rzeczy. wiadomo, technika, timing, doswiadczenie sa najwazniejsze. ale kiedy te rzeczy sa rowne, a nie ma opcji treningu wiecej niz 3x w tygodniu, wtedy wlasnie sila moze pomoc. jesli masz dwoch rownie doswiadczonych zawodnikow to wygra ten, ktory ma lepsza kondycje i jest silniejszy.

itosu, ty nie robisz chwytanych zupelnie? dynamika kiedy sie operuje 80kg przeciwnika jest troche inna niz przy uderzeniu. wtedy troche sie ta sila przydaje, kiedy trzeba wymostkowac kogos, albo wytracic go z rownowagi.

Itosu - 19 Styczeń 2009, 17:25


itosu, ty nie robisz chwytanych zupelnie? dynamika kiedy sie operuje 80kg przeciwnika jest troche inna niz przy uderzeniu. wtedy troche sie ta sila przydaje, kiedy trzeba wymostkowac kogos, albo wytracic go z rownowagi.

odp. masz na privie wiem ze jest inaczej w uderzanych niz w chwytanych. inaczej w stojce i w parterze. to oczywiste.

Pozdr

jakub - 19 Styczeń 2009, 18:10

w rollerze ze stania najbardziej wlasnie czuje plecy ale znalazlem sposob jak to ominac, przynajmniej czesciowo. przed kazdym robieniem rollera najpierw robie sporo wznosow na lawce rzymskiej zeby zmeczyc dol grzbietu i potem roller.
po niczym nie mam takich zakwasow na brzuchu jak wlasnie po rollerze.

ps. i jeszcze a'propos innej pracy miesni przy sw to dzisiaj byla na luta livre i po walkach na koncu mialem tak spuchniete przedramiona jak nie nie mialem po zadnym treningu na krzepowni

novocaine - 19 Styczeń 2009, 18:16

wiem ze jest inaczej w uderzanych niz w chwytanych. inaczej w stojce i w parterze. to oczywiste.

Pozdr
no to poniekad mamy odpowiedz ty potrzebujesz troche wiecej szybkosci i dynamiki, ja troche wiecej sily i dynamiki.

Kubuś Puchatek - 22 Styczeń 2009, 16:00

Jestem po lekturze "Nagiego wojownika" Pavla Tsatsuoline (byly trener specnazu), o ile mnie tak ksiazka nie zaskoczyla, bo zawsze docenialem cwiczenia z ciezarem wlasnego ciala i z uzyciem prostych urzadzen typu drazek, to dla mlodego pokolenia, ta ksiazka kryje pewnie nie jedna niespodzianke.

Dla mnie to wydawnictwo akurat pojawilo sie w odpowiednim momencie od wielu miesiecy eksperymentuje z cwiczeniami z obciazenim wlasnego ciala i gumami, (bo mimo, ze podnosilem duze jak na moja mase ciezary, nie dawalo mi to oczekiwanej i potrzebnej mi "sily", o sprawnosci nie mowiac juz w ogole, ktora gdzies po drodze zatracilem). Uswiadomila mi jak daleko odszedlem od cwiczen, ktore niegdys stanowily podstawe (np. przysiady na jednej nodze, ktore ku mojemu zdumieniu w ogole mi nie wchodza, co jest dla mnie wielka i przykra niespodzianka, bo niegdys je robilem z palcem w d.... W prywatnej ocenie - sztanga rozwinela mi sile przodu nog, a mam strasznie zaniedbany tyl i stad chyba bierze sie moja niemoc).

Pointa tej ksiazki - najlepsza jest roznorodnosc - trening z obciazeniem wlasnego ciala (to naprawde wyzwanie na wile miesiecy), plus cwiczenia z ciezarami typu "ciagnacego" - rwanie, podrzut, martwy ciag, ktorych nie ma w zestawie z obciazeniami wlasnego ciala.

(Tak nota bene chetnie bym sie nauczyl od nowa podrzutu, rwania - bo dawno zapomnialem jak sie to robi, niestety na silowniach (mimo, ze jest na nich w ch... napakowanych ludzi) prawie nikt tego nie potrafi, i nie potrafi ocenic, czy sie dobrze robi.

Do treningu sztuk walki - autor proponuje:) kombinacje cwiczen z masa ciala i ciezarami wolnymi.
Moim zdaniem ta ksiazka to cenna pozycja - nihil nowi sub sole, ale... prawdy oczywiste warto regularnie przypominac. By uswiadomic, ze nie ma co sie zabierac za sztange, jak sie nie potrafi rpbic pompek (obserwuje to na codzien na silkach:(

Acha.... Autor ma gleboko w d.... tzw. mase i jej budowanie, jego interesuje sila na kg masy. Masa miesniowa jesli pojawia sie, to raczej jako produky wtorny i naturalny.
Pozdrawiam
K_P
PS. Lyzka dziegciu (mnie to osobiscie w....) - jest napisana style amerykanskim, plenym zachwytow, opinii zadowlonych klientow. zwrotow i nawrotow - mnie jak dyplomowanego terenra to w.... Wole cos bez lopatplogicznej egzepmpilifikacji i nachalnej reklamy, rodem z telemarketngu - ta ksiazka i bez tego sie broni. jakby ja okroic o jakies 80 stron (ma ponad 200), to nic nie stracila, bylaby bardziej przejrzysta. Ale rouzmie to to jest na rynek amerykanski.

novocaine - 22 Styczeń 2009, 18:39

ta ksiazka kryje pewnie nie jedna niespodzianke.
w nagim wojowniku sa przeciez tylko pompka i przysiad (i rozne wersje)?
Ross ma w Never Gymless prawdziwe niespodzianki.

Cytat: sztanga rozwinela mi sile przodu nog, a mam strasznie zaniedbany tyl i stad chyba bierze sie moja niemoc
zwykly pistol to glownie czworoglowy. ogolnie z ciezarem ciala ciezko zrobic dwuglowy, tylko ghr dziala. masz problem z rownowaga, czy samym wstaniem? ja jesli tylko o sciane sie opre reka to nie mam juz problemu.

Cytat: Pointa tej ksiazki - najlepsza jest roznorodnosc - trening z obciazeniem wlasnego ciala (to naprawde wyzwanie na wile miesiecy), plus cwiczenia z ciezarami typu "ciagnacego" - rwanie, podrzut, martwy ciag, ktorych nie ma w zestawie z obciazeniami wlasnego ciala.
pavel jest strasznie za kettlebellsami.
zreszta, juz gdzies pisalem: ja potrzbuje minimalnie dwa sprzety: kolka gimnastyczne i sztange olimpijska.
muscle up + clean and jerk.

Cytat: (Tak nota bene chetnie bym sie nauczyl od nowa podrzutu, rwania - bo dawno zapomnialem jak sie to robi, niestety na silowniach (mimo, ze jest na nich w ch... napakowanych ludzi) prawie nikt tego nie potrafi, i nie potrafi ocenic, czy sie dobrze robi.
pomijajac to, czasem nawet nie wolno ich robic! bo sufit za nisko, bo nie ma miejsca, bo nie ma bumper plates'ow...

Cytat: PS. Lyzka dziegciu (mnie to osobiscie w....) - jest napisana style amerykanskim, plenym zachwytow, opinii zadowlonych klientow. zwrotow i nawrotow - mnie jak dyplomowanego terenra to w.... Wole cos bez lopatplogicznej egzepmpilifikacji i nachalnej reklamy, rodem z telemarketngu - ta ksiazka i bez tego sie broni. jakby ja okroic o jakies 80 stron (ma ponad 200), to nic nie stracila, bylaby bardziej przejrzysta. Ale rouzmie to to jest na rynek amerykanski.
towarzyszu, o czym ty mowisz?

ostatnie kilka dni robie tylko sztangielkowe snatche, press'y, swingi i wszystko mnie boli. tylko jednak na nogi to nie dziala az tak jak przysiady...

Perun Srogi - 22 Styczeń 2009, 21:54

ja czytalem nagiego wojownika na sesjach w empiku, wiec nie przeczytalem od dechy do dechy, co ciekawe to wlasnie te pistolety, i kettlebelsy (fajne sa-w koncu fedor robi kettle). ma bardzo fajne rady jak robic aby wzrastala sila, zwraca aby podczas kazdych cwiczen napinac cale cialo (taka maxymalna spinka)

to tyle z moich wrazen po czastkowej lekturze

pzdr

Kubuś Puchatek - 22 Styczeń 2009, 22:25

Mowiac "niespodzianki", nie mialem na mysli tych dwoch tylko cwiczen, ale raczej filozofie treningu, tchnienie dawnej Rosji sowieckiej i jej metodyki - prosto, jasno, z minimum sprzetu - zadnyvh atlasow etc.
Nie wiem o co chodzi z tym pistoletami u mnie - potrafie nadal sporo wypchnac na hak maszynie, czy przysiasc ze sztanga (choc tego nie robie z duzym ciezarem teraz), ale przy pistoletach po piewsze mam trudnosci z rownowaga (a nie pownienem, bo cwiczylem dosyc dlugo joge, asany stojace - gdzie jest sporo stania na jednej nodze), a po drugie - gdzies po osiagnieciu pozycji typu polprzysiad lekkoatletyczny, pozniej jakos puszczaja mi miesnie i nie kontroluje juz ruchu. Ale pocwicze pare dni, to zobacze. Czasami tak bywa, i cialo potrzebuje troche czasu na skoordynowanie miesni, ktore dawno nie wspolpracowaly ze soba.
Z pompka tez problem. Tak jak on pokazuje, ze barki sa idealnie rownolegle do podlogi i robimy ja jakbysmy nada uzywali dwoch rak - jest dosyc trudne do zrobienia. Przyzwyczailem sie do troche innych - szerzej nogi i jednak ciezar ciala jest przesuniety na pracujaca reke. No, ale z tym czuje, ze sie szybko uporam.

Chetnie bym zobaczyl pozostale ksiazki tego autora, te o rozciaganiu, treningu z "dzwonami", ale.... chyba nie warto ich kupowac. Znowu beda dwa cwiczenia na 200 stronach:)

Znam Rossa z netu - wydaje mi sie, ze facet jest strasznie udziwniony i nastawil sie raczej na szokowanie swoja wydolnoscia niz na rzeczywiste porady. Wedlug mnie za duzo u niego grochu z kapusta - pomieszanie cwiczen typowo na sile, z typowymi na wydolnosc, i w jakis dziwnych czasami szalenczych proporcjach. Ja tez znam i bez niego jak maksymalnie kogos zajechac. Generalnie Ross jest efektowny, ale jakos niespojny. I w sumie nic od niego mnie nie zainspirowalo. A myslalem, ze zainspiruje. To juz wole trening "Naturalnego".

Pozdrawiam
K_P

matkd - 22 Styczeń 2009, 22:52

to napisz mu maila, napewno Ci odpowie na Twoje watpliwosci. imo jest bardzo poukladany i metoda treningowa etc. ale musialbys poczytac ksiazki aktualne jego

novocaine - 23 Styczeń 2009, 08:18

Znam Rossa z netu - wydaje mi sie, ze facet jest strasznie udziwniony i nastawil sie raczej na szokowanie swoja wydolnoscia niz na rzeczywiste porady. Wedlug mnie za duzo u niego grochu z kapusta - pomieszanie cwiczen typowo na sile, z typowymi na wydolnosc, i w jakis dziwnych czasami szalenczych proporcjach. Ja tez znam i bez niego jak maksymalnie kogos zajechac. Generalnie Ross jest efektowny, ale jakos niespojny. I w sumie nic od niego mnie nie zainspirowalo. A myslalem, ze zainspiruje. To juz wole trening "Naturalnego".

Pozdrawiam
K_P
jesli to co widziales cie nie przekonalo, to i ja cie nie przekonam od siebie moge dodac, ze mam wszystkie trzy jego ksiazki i uwazam je za swietny zakup. btw, nie ma tam martwych ciagow ani przysiadow ze sztanga sa za to przysiady na jednej nodze i pompki na jednej rece.

a co do mejla z pytaniami, na pewno by odpowiedzial.

jakub - 23 Styczeń 2009, 08:31

jezeli odejdziemy od sprzetu to jak cwiczycie grzebiet - tylko unoszeniami tulowia z lezenia czy jeszcze jakimis (jakimi) cwiczeniami?

Poncho - 23 Styczeń 2009, 08:38

Kubuś, pistolety i przysiady ze sztanga to dwa różne ćwiczenia. Dobre wyniki w siadach nie gwarantują dobrych wyników w pistoletach i odwrotnie. Ja np. od dłuższego czasu katowałem się głównie pistoletami z obciążeniem, bo nie miałem stojaków pod sztangę. Jakiś czas temu kupiłem sobie stojaki i byłem trochę rozczarowany wynikami (ale w sumie ciężkie przysiady ze sztangą to dla mnie nowość i powolutku dokładam 2 kg na każdym treningu).

Co do samych pistoletów, ja np. nie potrafię ich robić bez obciążenia, bo przewracam się na tyłek. Muszę mieć kilka kg w rękach, żeby utrzymać równowagę. Pomaga też podłożenie czegoś pod pietę (ok. 2cm powinny wystarczyć).
Ktoś na forum Rossa pisał, że to przez zbyt małą ruchomość w stawie skokowym. Może to i prawda, ale myślę, że proporcje długości kości nóg mogą mieć tutaj znaczenie.

jakub - 23 Styczeń 2009, 09:00

ja tez pistolety robie tylko i wylacznie na podkladce. bez niej od razu sie wywracam

Warhead - 23 Styczeń 2009, 10:07

Pogadajcie z Krissem - modem dzialu Walka nozem.Prowadzi on szkolenia z zakresu:

przygotowania aparatu ruchowego do obciążeń statycznych i dynamicznych
zasad właściwego rozciągania
zasad obciążania stawów
zasad wyrównania niekorzystnego bilansu mięśniowego
zasad suplementacji w celu ochrony mięśni i stawów

i wiele wiele innych.

Czyli praktycznie to o czym tutaj dyskutujecie.

Pozdrawiam

WhD

novocaine - 23 Styczeń 2009, 10:34

to czemu on tutaj nic nie pisze?
(pewnie nie chce mu sie z nami wyklocac ;P)

Warhead - 23 Styczeń 2009, 10:48

Czasu nie ma pewnie.

Podpowiem ze jest glownym terapeuta i rehabilitantem jakis tam tancow w paru telewizjach

Podpowiem: Jest to osoba wdrażająca programy minimalizacji ryzyka kontuzji aparatu ruchu, treningu funkcjonalnego i rehabilitacji.

czyli krotko mowiac:

które ruchy wywołują kontuzje i jak je wyeliminować,
co jeść i pić w okresie startowym i poza nim, i dlaczego,
jak zadbać o stawy by służyły do późnej starości,
co zrobić by mięśnie na treningach i zawodach miały „prąd" a jednocześnie by za bardzo nie rosły,

Jak ktos jest zainteresowany to na prv do niego .

POzdrawiam

WhD

matkd - 23 Styczeń 2009, 11:45

o boze:P szturm na niego szturm!!

Kubuś Puchatek - 23 Styczeń 2009, 17:01

Panowie, proponuje sie przygotowac do tej rozmowy. Trzeba zdobyc podstawowe wiadomosci. Polecam z ksiazek "niespecjalistycznych", nazwijmy jej ksiazkami popularyzujacymi zdrowy styl zycia i latwo przystepnych w odbiorze - np. "Twoj osobisty trener" ("Your personal trainer") Ann Goodsell. Jest troche o anatomii, jak dzialaja stawy, miesnie, proste porady zwiazne z odzywaniem, jak ulozyc swoj wlasny progam sprawnosciowy.
Pozdrawiam
K_P

jet - 23 Styczeń 2009, 17:30

Kubusiu Puchatku, znasz jeszcze jakieś inne ciekawe książki o ćwiczeniach fizycznych i odżywianiu? Może coś jest dostępne w internecie?

novocaine - 23 Styczeń 2009, 17:37

kubus, no offence, ale po pierwsze, nie potrzebuje niczego "latwego w odbiorze", od tego mam t-nation. jak juz biore ksiazke to wole cos w stylu starting strength, gdzie na technike przysiadu poswiecono 54 strony. po drugie, mam sie za sportowca-amatora, i watpie, by taka pani z rozowymi sztangielkami byla mi w stanie cos zaoferowac.
a jesli chodzi o pre- i re-habilitacje, to od tego tez sa specjalisci, ktorzy gesto pisza na t-nation, na przyklad. i mysle, ze ludzie pracujacy z prawdziwymi sportowcami, ktorzy jesli sa kontuzjowani to nie zarabiaja, wiedza co mowia-inaczej wypadli by z interesu.

Kubuś Puchatek - 23 Styczeń 2009, 17:58

To nie jest pani z rozowymi sztangielkami, ta pani wspolpracowala z Sally Gunnel, zlota medalistka z Barcelony. Ale fakt - jest popularyzatorska zdrowego stylu zycia i nie ogniskuje swojej uwagi w tej ksiazce wokol profesjonalistow.
A jak sadze - wiekszosc z nas nigdy nie bedzie profesjanalistami, bo sadzac po wieku za juz za starzy na tego typu dzialania, nie maja tez srodkow do uprawiania profesjonalnego sportu, o talencie nie wspomne.

Mowiac latwosc w odbiorze, mowie, ze np. nie zaglebia sie w tlumaczenie skomplikowanych terminow dotyczacych jak np. tkanka pobudzana jest do samoregeneracji, ale w prostych zdaniach ylumaczy tego typu zjawiska i udziela rad, ktore wystarczaja przecietnemu cwiczacemu, mowiac np. jakie za glowne zrodla kontuzji, jak ulozyc sobie diete, jak nie dopuscic do odwodnienia organizmu etc.
To cenna pozycja dla poczatkujacego, ktory nie ma kontaktu z trenerem na codzien.

Pozdrawiam
K_P

tomasz - 23 Styczeń 2009, 18:03

Czasu nie ma pewnie.

Podpowiem ze jest glownym terapeuta i rehabilitantem jakis tam tancow w paru telewizjach

Podpowiem: Jest to osoba wdrażająca programy minimalizacji ryzyka kontuzji aparatu ruchu, treningu funkcjonalnego i rehabilitacji.

czyli krotko mowiac:

które ruchy wywołują kontuzje i jak je wyeliminować,
co jeść i pić w okresie startowym i poza nim, i dlaczego,
jak zadbać o stawy by służyły do późnej starości,
co zrobić by mięśnie na treningach i zawodach miały „prąd" a jednocześnie by za bardzo nie rosły,

Jak ktos jest zainteresowany to na prv do niego .

POzdrawiam

WhD

sorry ale nie moge sie powstrzymac... ponizej zdjecie "wspomnianego eksperta", koles po lewej stronie



ktory zreszta sam o sobie pisze tak:

Cytat: 182 / 105 kg (dychę powinienem zgubić)

nie znam goscia ale sorry jak mozna sluchac rad kogos kto jest tych rad przeciwienstwem....

novocaine - 23 Styczeń 2009, 18:11

Mark Rippetoe CSCS is the owner of WFAC. He has 25 years experience in the fitness industry, 10 years experience as a competitive powerlifter. He has coached athletes in barbell and strength sports since 1980, and has worked in the fitness industry in Wichita Falls since 1978. He was in the very first group to sit for the NSCA's Certified Strength and Conditioning Specialist exam in 1985, and has been continuously certified since then. He was certified by USA Weightlifting as a Level III Coach in 1988, and currently holds the Senior Coach certification, as well as the USA Track and Field Level I Coach certification.

Kubuś Puchatek - 23 Styczeń 2009, 18:21

Dzieki Tomasz.
Proponuje chetnycm przeczytanie paru ksiazek (ogranicze sie do tych w jezyku polskim i polecanych na AWF w Wwie, oczywiscie ma swiadomosc, ze jest milion roznych pozycji na rynku wydawniczym).
Na poczatek proponuje - "Podstawy teorii treningu sportowego", pod redakcja Henryka Sozanskiego, zeby wiedziec np. co to jest "sila miesniowa", "szybkosc", "wytrzymalosc", "gibkosc" etc.
Zeby wiedziec, co tam sie dzieje w naszych organizmach przed, w czasie i po treningu proponuje np. "Fizjologie sportu" Aleksandra Ronikiera.
Zeby sie przekonac, ze Ross to nie taki "odkrywca" znowu warto zajrzec do "A-Z sprawnosci fizycznej" Jerzego Talagi (setki cwiczen w terenie, z partnerem, bez, z obciazeniem ciezarami, drazkami.
Jesli chodzi o rozciaganie, nic lepszego jak sadze nie wymyslono ponad "Joga" B.K.S. Iyengar. Co prawda jego uczennica, poslala mnie do szpitala w Londynie, ale w sumie to moja wina byla.
Czesto pytacie o boks, wiec moim zdaniem nie ma lepszej ksiazki niz "Boks" trzech autorow, Dariusza Duriasza, Wiktora Nowaka, Macieja Mizerskiego. To sa spadkobiercy rosyjkiej szkoly boksu, ktora jak widac nadal sie nie zle ma na swiecie.
To na razie tyle.
K_P

Kubuś Puchatek - 23 Styczeń 2009, 18:33

Jesli chodzi o kamienie milowe w tej dziedzinie to jest nia ksiazka "Textbook of Work Physiology" (1977) Per Olaf Astranda, z ktorym wspolpracowali polscy naukowcy i to jemu w sumie zawdzieczamy rozwoj tej galezi nauki w kraju.
Pozdrawiam
K_P

novocaine - 23 Styczeń 2009, 19:11

Zeby sie przekonac, ze Ross to nie taki "odkrywca" znowu warto zajrzec do "A-Z sprawnosci fizycznej" Jerzego Talagi (setki cwiczen w terenie, z partnerem, bez, z obciazeniem ciezarami, drazkami.
jest "odkrywca" w sensie, ze przypomina stare techniki. i bardzo czesto o tym wspomina.

z czytania, polecam tego pana, ktorego Ross bardzo czesto cytuje.

Kubuś Puchatek - 23 Styczeń 2009, 19:32

Ok. Dzieki.
Pozdrawiam
K_P

Warhead - 23 Styczeń 2009, 19:48

naucz sie tomaszu czytac ze zrozumieniem. co ma wspolnego tusza z wiedza rehabilitacyjna i merytoryczna? to nie topik o odchudzaniu tylko o zdrowym cwiczeniu bez kontuzji. ponadto daj bog bys ty mial taka szybkosc, koordynacje ruchowa+ timeing co ten pan.

Itosu - 23 Styczeń 2009, 20:42

Panowie odnosnie opinii o Rossie. Ross to biznesmen. Moze o sobie smialo powiedziec ze jest zawodowym sportowcem bo zarabia na sporcie. Pokazuje jakim jest atleta a potem sprzedaje ksiazki i plyty DVD za gruba kase. W sumie nie ma sie do czego przyczepic bo produkt moim skromnym zdaniem Ross oferuje dobrej jakosci. A ze niczego nowego nie odkryl. No coz w tej dziedzinie wszytsko juz zostalo odkryte. Wystarczy siegnac do jedengo z wielu zrodel, nabyc wiedzy a potem to juz tylko ciezka praca nad soba... i moim zdaniem nie ma tu znaczenia czy bedziemy sie podpierali Rossem, Treningiem Atletycznym Specnazu czy Ghetto Workoutem. Wazne jest natomiast ciagla stycznosc z trenerem dyscypliny ktora uprawiamy zeby nas nakierowywal bo latwo skrzywic sie w zlym kierunku (vide szal na przysiady ze sztanga ). Tyle...

tomasz - 24 Styczeń 2009, 03:18

naucz sie tomaszu czytac ze zrozumieniem. co ma wspolnego tusza z wiedza rehabilitacyjna i merytoryczna? to nie topik o odchudzaniu tylko o zdrowym cwiczeniu bez kontuzji. ponadto daj bog bys ty mial taka szybkosc, koordynacje ruchowa+ timeing co ten pan.

przeczytaj uwaznie jeszcze raz co napisales.... tam sam punkty z ktorymi tusza ma bardzo duzo..... jezeli ktos sam na sobie nie umie wlasnej wiedzy zastosowac to....
co do koordynacji ruchowej to nie znasz mnie za to ja znam osoby ktore znaja/spotkaly mnie i Twojego idola i nie bede sie wypowiadal bo to nie dyskusja w piaskownicy

WAŻNE PYTANIE (Jak dla mnie nawet bardzo ważne)
Pytanie o Filmik UFC Ultimate KO"s - muza
pytania nowicjusza - stal i średniowieczne tabu
Fedor odpowiadał na pytania fanów na chacie
  • cholestaza ursofalk
  • bialy kamyczek ogrodowy
  • wymiana rozrzadu w carismie 1 9 td
  • wirtualne karty urodzinowe
  • matematyka na maturze
  • sonny ericson k310i
  • kody stardoll
  • legos
  • stds
  • Zbiór tematów z for internetowych !! Index